Wydawany w Katalonii dziennik "Sport" uznaje powrót Kubicy na tor F1 w roli głównego kierowcy za zdarzenie wyjątkowe. Gazeta wskazuje, że pomimo poważnych obrażeń odniesionych przez Polaka w 2011 r. nigdy nie poddał się on w walce o powrót do Formuły 1.

 

"Już półtora roku po wypadku Robert pojawił się na trasie rywalizacji z kierowcami aut wyścigowych. Potrzebował jednak czasu, aby w wystarczający sposób odzyskać sprawność do kierowania bolidami F1" - przypomniał "Sport".

 

Dziennik "El Mundo" określa powrót Kubicy na tor Formuły 1 mianem "cudownego" wydarzenia. Stołeczna gazeta twierdzi, że po wypadku we Włoszech w 2011 r. niewiele osób wierzyło, że polski kierowca powróci jeszcze do jakiejkolwiek rywalizacji sportowej.

 

"To, co było nieprawdopodobne teraz przeistacza się w rzeczywistość. Jego prawa ręka, niemal zmiażdżona po wypadku, była przeszkodą w powrocie na tor. Teraz Robert zostaje kierowcą głównej ekipy Williamsa" - odnotował "El Mundo".

 

Opisując powrót Roberta Kubicy do wyścigów Formuły 1 hiszpańskie media wskazują, że polski pilot jest wyjątkowy wśród kierowców F1, m.in. ze względu na wyznawane zasady. Wskazują go jako osobę godną do naśladowania dla młodzieży.

 

Sportowy dziennik "Marca" odnotowuje, że nieugięta postawa Kubicy dążącego do powrotu na tor Formuły 1 przysporzyła też jego ekipie dodatkowych sponsorów z Polski.

 

Stołeczna gazeta odnotowuje, że 33-letniemu Kubicy udało się przebić do grona kierowców Formuły 1 pomimo tego, że rywalizacja ta zdominowana jest w ostatnich latach przez kolegów o wiele lat młodszych od Polaka.

 

Hiszpańskie media przypominają, że Kubica, który jeździł w Formule 1 w latach 2006-2010, powrócił w maju br. na tor tych zawodów w ramach treningów przed Grand Prix Hiszpanii. Od stycznia br. był rezerwowym kierowcą rozwojowym zespołu Williamsa.

 

"El Diario" odnotowuje, że blisko osiem lat po wypadku Kubica nie przestaje zadziwiać swą determinacją fanów sportu oraz zwyczajnych ludzi. Dziennik przypomina, że poważny wypadek z lutego 2011 r. podczas rajdu samochodowego we Włoszech Kubica omal nie przypłacił życiem.