Do katowickiej hali przyjedzie odmieniona drużyna Stoczni. Ekipa gwiazd z Bartoszem Kurkiem i Łukaszem Żygadłą w składzie odniosła pięć zwycięstw w siedmiu spotkaniach. Szczecinianie zajmują czwarte miejsce w tabeli, mając do rozegrania zaległe spotkanie z Treflem Gdańsk.

Siatkarze GieKSy spisują się znacznie gorzej od rywala. Przed sobotnim meczem, mają na koncie siedem punktów, przez co zajmują jedenastą pozycję w PlusLidze. W ostatnich trzech spotkaniach przegrali z Chemikiem Bydgoszcz (1:3), Czarnymi Radom (0:3) oraz Wartą Zawiercie (1:3).

Do piątku niejasna była kwestia wyjazdu do Katowic siatkarzy Stoczni. Jak podały włoskie media, szczeciński klub nie ma pieniędzy na pensje dla zawodników. Podobno odmówili oni wyjścia na trening, a nawet zagrozili niestawieniem się na wyjazd na Śląsk. Ostatecznie klub wydał oświadczenie na Twitterze, że sytuacja została opanowana i drużyna zmierza autokarem do Katowic. Całą sytuację skomentował Marcin Lepa oraz Wojciech Drzyzga w programie Prawda Siatki".

Obie ekipy awansowały do PlusLigi w tym samym czasie, dokładnie dwa lata temu. Od tego momentu mierzyły się ze sobą sześciokrotnie. Wszystkie spotkania wygrał zespół ze Śląska. Trener gości Michał Mieszko Gogol uważa, że dobrą zagrywką są w stanie poprawić rekord starć z GKS-em.

- Mamy największą średnią asów na set w całej lidze. Zagrywka to nasz atut i jest bardzo ważne, abyśmy to odpowiednio wykorzystywali. Zabrakło nam tego, chociażby w Zawierciu. Na wyjazdach zawsze będziemy potrzebować więcej czasu, aby się zaadaptować do nowej hali. Mam jednak nadzieję, że ta zagrywka będzie z nami zarówno podczas sobotniego meczu z GKS-em, jak i w dalszej części sezonu, ponieważ jest to jeden z tych elementów, który sprawia, że jesteśmy naprawdę groźni – powiedział szkoleniowiec.

Transmisja meczu GKS Katowice - Stocznia Szczecin od godziny 14:45 w Polsacie Sport.