Premierowa odsłona toczyła się przy przewadze ekipy z Brazylii. W środkowej części gospodarze przegrywali już 9:15, ale zmniejszyli straty dzięki dobrym zagrywkom Thibault Rossarda (13:15). W końcówce seta nawiązali walkę z rywalami, partię wygrali jednak skuteczniejsi w ataku podopieczni trenera Marcelo Mendeza. Wynik na 23:25 ustalił  Isac Santos.

 

W drugim secie od początku przeważali siatkarze Asseco Resovii, najpierw wykorzystując błędy rywali (5:2), później dzięki coraz lepszej grze w ofensywie i w polu zagrywki. Gdy Damian Schulz popisał się dwoma asami było 12:6, później gospodarze prowadzili 15:8 i 18:12. Siatkarze z Belo Horizonte nie byli w stanie znaleźć patentu na dobrze grających rywali. W końcówce przewaga rzeszowian była już wyraźna. Po ataku ze środka w wykonaniu Marcina Możdżonka mieli piłkę setową, a przestrzelona zagrywka rywali zakończyła tę odsłonę (25:18).

 

Trzecia partia miała bardziej wyrównany przebieg, a wynik długo oscylował wokół remisu (5:5, 10:10, 15:15). W końcówce przewagę uzyskali siatkarze Asseco Resovii (19:16, 23:20), którzy po ataku Davida Smitha z krótkiej uzyskali piłkę setową (24:21). Goście wygrali kolejną akcję, później Luan Weber popisał się asem serwisowym, ale ekipa z Podkarpacia zdołała uniknąć rywalizacji na przewagi. Podwójny blok Smitha z Schulzem zamknął seta (25:23).

 

Początek czwartego seta przebiegał przy przewadze drużyny brazylijskiej (3:7). Asseco Resovia przebudziła się dzięki kapitalnym zagrywkom Schulza; cztery wygrane piłki zmieniły wynik z 7:10 na 11:10. Rozpoczęła się zacięta walka, w której przewagę zaczęli uzyskiwać rzeszowianie (18:15, 23:20). W końcówce Brazylijczycy odrobili straty (23:23) i set zakończył się rywalizacją na przewagi. Skuteczny blok Sady w akcji na 24:26 oznaczał, że zwycięzcę tego starcia wyłoni tie-break.

 

Decydującą partię lepiej rozpoczęli gospodarze (3:1), ale cztery akcje później przegrywali oni 3:5. Przy zmianie stron siatkarze z Rzeszowa mieli dwa oczka straty (6:8). Tie-break upływał pod znakiem szarpanej gry, prostych błędów obu ekip. Asseco Resovia złapała kontakt z rywalami (11:12). Taylor Sander wywalczył piłkę meczową (11:14), ale tym razem to rzeszowianie zdołali odrobić straty w końcówce. Mecz zakończyła gra na przewagi. Wojnę nerwów wygrali siatkarze z Rzeszowa, a emocjonującą rywalizację zakończył skuteczny atak Miki (16:14).

 

Najwięcej punktów: Thibault Rossard (22), Damian Schulz (17), Mateusz Mika (13), Marcin Możdżonek (10) – Asseco Resovia; Evandro M. Guerra (22), Taylor Sander (21), Isac Santos (12) – Sada. Siatkarze z Rzeszowa gorzej od rywali punktowali w ataku (54–55) oraz blokiem (11–13), mieli za to wyraźną przewagę w polu zagrywki (8–2; 4 asy Schulza, 3 Rossarda) i popełnili mniej błędów własnych. 

 

W pierwszym poniedziałkowym meczu tej grupy siatkarze włoskiego Trentino Volley pewnie pokonali irański Khatam Ardakan 3:0 (25:19, 25:15, 25:19). Kolejne mecze tej grupy zostaną rozegrane w środę; dojdzie wówczas do konfrontacji Sada Cruzeiro – Trentino Volley (godzina 17.30; transmisja – Polsat Sport Extra) oraz Khatam Ardakan – Asseco Resovia (godzina 20.30; transmisja – Polsat Sport).

 

Asseco Resovia – Sada Cruzeiro 3:2  (23:25, 25:18, 25:23, 24:26, 17:15)

 

Asseco Resovia: Thibault Rossard, Damian Schulz, Mateusz Mika, Marcin Możdżonek, David Smith, Kawika Shoji – Luke Perry (libero) oraz Bartłomiej Lemański.
Sada: Evandro M. Guerra, Taylor Sander, Isac Santos, Kevin Le Roux, Rodrigo Leao, Fernando Kreling – Sergio (libero) oraz Filipe Ferraz, Luan José Weber, Leonardo Ferreira, Sandro Barbalho.