- Jakiego typu meczu można się spodziewać pomiędzy PSG a Liverpoolem?

 

- Znając dobrze obu trenerów jestem przekonany, że zobaczymy piękny, widowiskowy mecz. Oba zespoły nastawione będą na grę do przodu. Bez żadnego kalkulowania. PSG jest jednak faworytem, pod warunkiem, że będzie w stanie pokazać cały swój potencjał.

 

- Jak ocenia Pan te pięć miesięcy pracy Tuchela w Paryżu?

 

- Wyniki przemawiają za nim. To, że PSG spisuje się tak doskonale w Ligue 1 to również jego zasługa. Jednak na poziomie kontynentalnym Paryż jeszcze nikogo nie przekonał. W meczu z Liverpoolem nadarza się ku temu świetna okazja. Może to będzie wielki wieczór PSG, wieczór, który pozwoli paryżanom wspiąć się na wyżyny.

 

- Czy Tuchel może pomieszać szyki Kloppowi pod względem taktycznym?

 

- Nie wydaje mi się by mogło do tego dojść. Obaj świetnie się znają, na wylot znają również grę drużyny przeciwnika. Spodziewam się bardzo wyrównanego meczu. Drobny detal, jakaś indywidualna akcja mogą przechylić szalę.

 

- Co według Pana łączy tych dwóch fachowców?

 

- Pasja do zawodu, codzienna praca z zespołem, to, że są perfekcjonistami. Są bezsprzecznie liderami szatni i panują nad swoją kadrą piłkarską. Mają też duży autorytet, a dzięki niemu wielkie, bezdyskusyjne uznanie.

 

- A pod względem taktycznym?

 

- Należą do ścisłej europejskiej czołówki. Obaj są zwolennikami gry ofensywnej, widowiskowej i lubią, kiedy ich zespoły są w stanie zmienić schematy podczas meczu.

 

- Co ich różni pod względem osobowości?

 

- Jurgen Klopp bardziej się emocjonuje, napala, jednak już 24 godziny po meczu lubi żartować i zaskakuje oryginalnymi wypowiedziami. Stosunkowo łatwo mu to przychodzi, z tego jest znany.

 

Transmisja meczu Paris Saint-Germain - Liverpool FC w Polsacie Sport Premium 1 od godziny 20.50.