W wtorkowym meczu rozgrywanym na Old Trafford długo zanosiło się na sensację. Przez ponad 90 minut Young Boys Berno remisowało bezbramkowo z faworyzowanymi gospodarzami, czym wywoływało zdumienie wśród kibiców zgromadzonych na trybunach "Teatru Marzeń". Swoje wycierpiał również stojący za linią boczną trener gospodarzy Jose Mourinho...

 

W pierwszej minucie doliczonego czasu gry stało się jednak coś, co wprawiło fanów "Czerwonych Diabłów" w euforię - piłkę w polu karnym szwajcarskiej ekipy przyjął Marouane Fellaini, po czym posłał ją między nogami jednego z obrońców i wpakował do bramki rywali.

 

Ciśnienie momentalnie zeszło z Portugalczyka, który dał się ponieść emocjom... "The Special One" podbiegł do stojących za linią boczną stojaków z bidonami, kopnął jeden z nich, a drugim z całej siły uderzył o ziemię, przez co ochlapał kibiców stojących w pierwszym rzędzie.

 

- Mourinho zachował się jak licealista i to taki z niższych klas - powiedział komentujący to spotkanie Cezary Kowalski.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.