Polak i Holender czarowali na boisku, grali jak za najlepszych lat. "Jedynki" - oceny najlepsze z możliwych - przyznał im także od serwis sportbuzzer.de oraz publikujący informacje z Monachium portal "Abendzeitung Muenchen". Dziennikarze zachwycają się Lewandowskim, który ma już na koncie 51 goli w Lidze Mistrzów. W tym sezonie zdobył sześć bramek i jest liderem klasyfikacji strzelców. "Na Lewym można polegać" - brzmi jedna z opinii.

 

Nieco niższą notę - 1,5 - polski napastnik otrzymał od serwisu sport1.de. Dwójkę przyznały nieco bardzoiej krytyczne redakcje serwisów serwisach goal.com, Eurosportu i portalu sport.de.

 

W klasyfikacji wszech czasów Lewandowski awansował na szóste miejsce. Strzelając we wtorek 51. gola wyprzedził w niej Thiery'ego Henry. Francuz jest piłkarskim idolem napastnika Bayernu i to własnie jemu Lewy poświęcił wpis na Twitterze.

- To dla mnie wspaniały dzień. Dziękuję mojemu piłkarskiemu idolowi za inspirację do spełniania marzeń - napisał Polak.

 

Lewandowski często podkreśla fakt, że obecny trener AS Monaco jest jego idolem z dzieciństwa. I ceni go do dzisiaj. Henry znalazł się w jedenastce wszech czasów wytypowanej przez "lewego" przed EURO 2016.

 

Kapitan reprezentacji Polski jest siódmym piłkarzem w historii, który strzelił w Lidze Mistrzów ponad 50 goli. Granicę tę przekroczył w swoim w 77. występie w tych rozgrywkach.

 

Najwięcej bramek ma na koncie Cristiano Ronaldo - 121. Lionel Messi strzelił 105 goli, Raul 72, Karim Benzema 59, a Ruud van Nisterlooy 56. Być może jeszcze w tym sezonie Lewandowski wyprzedzi przynajmniej legendarnego Holendra.