Mecz rozpoczęty 9 listopada po 12 partiach zakończonych remisem rozstrzygnęła dogrywka w szachach błyskawicznych, w której Carlsen wygrał trzy pojedynki i obronił tytuł, który należy do niego od 2013 roku.

 

Pochodząca z Sandefjord 10-letnia dziewczynka analizowała i komentowała transmitowane na żywo spotkanie przez ponad sześć godzin, a jej opinie były z uwagą wysłuchiwane przez dwóch innych ekspertów. W historii stacji NRK był to pierwszy przypadek, kiedy w tej roli bez względu na dziedzinę i tematykę występowało dziecko w tym wieku.

 

Dziewczynka przyznała, że z uwagą oglądała grę Carlsena od początku meczu w Londynie, lecz nie była z niej zadowolona.

 

- Kilkakrotnie zabrakło mu odwagi oraz zdecydowania i wyszło aż 12 remisów. Byłam jednak pewna jego zwycięstwa, choć bardzo się dziwię, że nie wygrał wcześniej, lecz wszystko rozstrzygnęło się w dogrywce. Na szczęście on - tak jak ja - jesteśmy bardzo dobrzy w grze błyskawicznej - przedstawiła swoją opinię młoda szachistka.

 

Helliesen zaczęła grać w szachy, gdy miała pięć i pół roku. Już jako sześciolatka sprawiła sensację, kiedy pokonała norweskiego arcymistrza Simena Adgesteina podczas turnieju Norway Chess w Oslo.

 

- Nie potraktowałem jej wtedy w żadnym razie ulgowo. Po prostu bardzo dobrze grała i dzisiaj muszę stwierdzić, że w wieku 10 lat jest znacznie lepsza niż w jej wieku był... Carlsen. Ta dziewczynka posiada niewiarygodną wręcz koncentrację i umiejętność błyskawicznej analizy sytuacji w zupełnie innym wymiarze - przypomniał Adgestein na antenie NRK.

 

Dziewczynka okrzykiem "szach mat" sprawiła, że w sali norweskiego Towarzystwa Szachowego w Oslo, gdzie rozgrywano turniej, zapadła cisza.

 

Sensacja ta była też powodem rezygnacji norweskiej federacji szachowej z członkostwa w konfederacji sportu, która zabrania dzieciom do 12. roku życia rywalizacji w mistrzostwach kraju i turniejach międzynarodowych.