"Alimentowa" wpadka Taylora blednie przy poprzednich wyczynach amerykańskiego pięściarza. W 2015 roku Taylor postrzelił jednego z członków rodziny, za co trafił do aresztu. Postawiono mu wtedy dziewięć innych zarzutów i ostatecznie skazano na sześć lat więzienia, jednak wykonanie kary zawieszono. Później posypały się kolejne skandale. O Taylorze było bardzo głośno w styczniu 2015 roku, gdy rozwścieczony wycelował broń w dzieci, gdyż jedno z nich podczas sesji fotograficznej upuściło mistrzowski pas. Podczas zatrzymania znaleziono przy pięściarzu marihuanę. Po wydaniu oświadczenia, że nie przyznaje się do winy i po wpłacie 50 tysięcy dolarów kaucji opuścił areszt. Sąd wycofał kaucję z uwagi na jego wcześniejsze problemy z prawem i 21 stycznia 2015 r. bokser ponownie został zatrzymany. W 2017 roku olimpijczyk z Sydney został oskarżony o pogryzienie kobiety, której groził śmiercią. W 2018 roku pobił swoją dziewczynę, przyłożył do jej gardła nóż i groził, że ją zabije. 

 

Jermain Taylor oficjalnie kariery nie zakończył, jednak ostatni raz w ringu pojawił się w październiku 2014 roku. Pokonał wtedy Sama Solimana zdobywając pas mistrza świata federacji IBF w wadze średniej. W związku zatrzymaniem w styczniu 2015 przez policję oraz obawą o stan psychiczny pięściarza, federacja IBF pozbawiła go tytułu.

 

Za największe sukcesy Taylora uważa się dwa zwycięstwa nad Bernardem Hopkinsem. Pierwsze w lipcu 2015 roku, Zarówno Hopkins jak i wielu obserwatorów uznało werdykt sędziów (niejednogłośny) za mocno kontrowersyjny. W grudniu tego samego roku doszło do pojedynku rewanżowego. Ten także zakończył się wygraną Taylora na punkty, tym razem po jednogłośnej decyzji sędziowskiej.