"Drużyna z Kielc jest na fali. Wygrała trzy ostatnie mecze i piłkarze nabrali pewności siebie. Świetnie grają jako drużyna, ale są tam również indywidualności. Ten zespół jest zbalansowany i ma dobrych graczy także w ofensywie. Na pewno czeka nas ciężki mecz, ale jesteśmy odpowiednio zmotywowani" - powiedział Sa Pinto na piątkowej konferencji prasowej.

 

Mecz rozpocznie się o godz. 20.30, a to oznacza, że zostanie rozegrany przy niskiej temperaturze. - Oczywiście, kiedy zimą gramy o godz. 15.30 jest dużo lepiej dla piłkarzy i murawy. Musimy jednak trzymać się ustaleń. Nie trenowaliśmy na głównym boisku, aby murawa była w dobrej kondycji - przyznał szkoleniowiec.

 

Na treningach wysoką formą imponuje Miroslav Radovic, który nie znajduje jednak uznania w oczach szkoleniowca. - Wielu piłkarzy chciałaby grać, a także znaleźć się w kadrze meczowej. Mamy jednak bardzo szeroką kadrę. Rado jest niezwykłym zawodnikiem i dobrze jest go mieć w zespole. Jest wzorem dla młodszych graczy - odpowiedział trener mistrzów Polski na pytanie o ewentualny występ Radovica w sobotnim spotkaniu.

 

Szans na grę w pierwszym zespole nie ma natomiast Krzysztof Mączyński, który trenuje w drużynie rezerw. - Jego sytuacja się nie zmieniła. Ma takie same szanse na grę jak inni piłkarze - starał się uciąć ten temat Sa Pinto.

 

Kłopoty zdrowotne wciąż ma Artur Jędrzejczyk. Treningi z zespołem wznowili natomiast Jarosław Niezgoda i Michał Pazdan. Całej trójki jednak kibice raczej nie zobaczą na boisku w sobotni wieczór.