Debiutująca w KMŚ drużyna z Rzeszowa – mimo fatalnego startu w rozgrywkach PlusLigi – w meczach fazy grupowej rozgrywanej na Podpromiu, zaprezentowała się całkiem dobrze. Świetny w wykonaniu Asseco Resovii był zwłaszcza pierwszy mecz – wygrana 3:2 z Sada Cruzeiro (17:15 w tie-breaku). W drugim podopieczni trenera Gheorghe Cretu zaprezentowali się nieco gorzej, ale pewnie pokonali outsidera tej imprezy Khatam Ardakan (3:0). To zwycięstwo dało im miejsce w czołowej czwórce. Ostatni mecz tej części turnieju, w którym rywalem było Trentino Volley, zakończył się porażką rzeszowian 0:3.

 

Siatkarze Lube w fazie grupowej rywalizowali w Orlen Arenie w Płocku. Zakończyli ją z kompletem zwycięstw. W pierwszym meczu ograli obrońców trofeum Zenit Kazań (3:2), w drugiej kolejce ograli PGE Skrę Bełchatów (3:1), a na zakończenie tej części zmagań Fakieł Nowy Urengoj (3:0). Włosi będą faworytem rozgrywanego w Częstochowie półfinału.

 

– Przeciwko Lube musimy zagrać twardo, nieustępliwie, trzymać ich pod presją swoim serwisem, unikać prostych błędów i powinno być dobrze. Nie lubię mówić, że my możemy wygrać, a nie musimy, ale trochę tak jest. Mamy medal do wygrania, z tym że nam będzie się o niego grało łatwiej niż innym zespołom – stwierdził kapitan Asseco Resovii Marcin Możdżonek.

 

Relacja na żywo z meczu Asseco Resovia – Cucine Lube Civitanova na Polsatsport.pl od godziny 17.30.