Nuggets, którzy w poprzednim sezonie nie zdołali zakwalifikować się do play off, w obecnych rozgrywkach są na dobrej drodze, by osiągnąć ten cel. W piątek w zaciętym spotkaniu z innym czołowym zespołem na Zachodzie odnieśli piąte zwycięstwo z rzędu, co jest obecnie najdłuższą serią w lidze.

 

Gospodarze prowadzili w tym meczu już 17 punktami, ale rywale w ostatniej minucie czwartej kwarty doprowadzili do remisu (110:110). Zwykle spokojny i małomówny skrzydłowy Denver Paul Millsap zebrał w kluczowym momencie kolegów z drużyny wokół siebie i powiedział: "Rozmawiamy ciągle o awansie do play off. Jeśli naprawdę chcemy tam być, to teraz powinniśmy to wygrać" - mobilizował partnerów.

 

Na 16,5 sekundy przed końcem tej odsłony Harris trafił za trzy punkty. Po chwili dwoma odpowiedział najlepszy strzelec gości CJ McCollum, który po stracie gospodarzy w kolejnej akcji przy stanie 113:112, miał jeszcze szanse odwrócić losy spotkania, ale spudłował rzut na zwycięstwo w ostatniej sekundzie. Milsap zanotował double-double - 22 pkt i 10 zbiórek. McCollum zdobył dla gości 33 pkt, a Al-Farouq Aminu - 20.

 

Po czterech kolejnych porażkach zwycięstwo odniósł najlepszy zespół minionego sezonu zasadniczego Houston Rockets, zdecydowanie wygrywając na wyjeździe w derbach Teksasu z San Antonio Spurs 136:105.

 

W zespole gości wyróżnili sie Eric Gordon - 26 pkt, Clint Capela - 27 pkt i 12 zb., MVP poprzednich rozgrywek James Harden - 23 i 10 asyst oraz wracający do gry po nieobecności w trzech spotkaniach Chris Paul - 14 i 10 as.

 

"Jeśli mamy do dyspozycji wszystkich graczy w dobrym zdrowiu, możemy pokonać każdego w lidze" - powiedział Harden.

 

W drużynie słynnego trenera Gregga Poppovicha tylko LaMarcus Alridge (20 pkt) i DeMar DeRozan (18) mieli momenty dobrej gry. Ekipa San Antonio, która występowała w play off w ostatnich 21 latach, z bilansem 10 zwycięstw i 12 porażek jest obecnie 14. w wyrównanej Konferencji Zachodniej, Houston (10-11) awansował na 12. pozycję. Prowadzą Los Angeles Clippers Marcina Gortata (15-6) przed Denver (15-7) i Oklahoma City Thunder (14-7).

 

Ci ostatni nie mieli problemu z wygraniem u siebie z Atlanta Hawks 124:109. Ich liderowi Russellowi Westbrookowi niewiele zabrakło do kolejnej triple-double - zanotował 23 pkt, 10 asyst i dziewięć zbiórek.

 

Na Wschodzie na trzecim miejscu umocnili się koszykarze Philadelphia 76ers (16-8) po wygranej u siebie z Washington Wizards 123:98. Kameruński środkowy Joel Embiid uzyskał dla zwycięzców 16 pkt i 15 zbiórek.

 

Liderami konferencji są Toronto Raptors (19-4) przed Milwaukee Bucks (15-6).