Biathlonowy sezon PŚ, który rozpoczyna się 2 grudnia w Pokljuce, zakończy się biegami masowymi kobiet i mężczyzn 24 marca na przedmieściach Oslo, w Holmenkollen. Tytułów sprzed roku bronią Finka Kaisa Mäkäräinen oraz Francuz Martin Fourcade. O ile Francuz zdominował rywalizację i kryształową kulę zdobył już siódmy raz, to wśród kobiet rywalizacja zawsze jest bardzo wyrównana i wyjątkowo ciekawa.

 

Wielki apetyt na zdobycie Pucharu świata miała w poprzednim sezonie reprezentująca Słowację Anastasija Kuźmina. Z Finką przegrała w klasyfikacji generalnej o zaledwie trzy punkty. Trzecie miejsce zajęła w niej Darja Domraczewa, za którą kibice biathlonu na pewno będą tęsknić. Białorusinka, podobnie jak jej mąż - król biathlonu Ole Einar Bjoerndalen - zakończyła karierę.

 

Jeżeli chodzi o reprezentację Polski, to największe nadzieje wiążemy z Moniką Hojnisz. Liczymy też na niespodzianki w wykonaniu  Kamili Żuk, dwukrotnej mistrzyni świata juniorek. 21-letnia  zawodniczka z Wałbrzycha debiutowała w Pucharze Świata 3 lata temu właśnie  Pokljuce. Wtedy była dopiero 75. miejsce w sprincie, ale od tego czasu zrobiła wielkie postępy. 

 

W Słowenii Polskę reprezentować będą Monika Hojnisz, Kamila Żuk, Kinga Mitoraj, Magdalena Gwizdoń i Karolina Pitoń oraz Grzegorz Guzik, Łukasz Szczurek i Andrzej Nędza-Kubiniec. 

 

Transmisja zawodów PŚ w biathlonie w niedzielę o godzinie 11.50 i o 14.20 w Polsacie Sport News