- Znaleźliśmy się w w bardzo interesującej grupie. Musimy jednak wiedzieć, że nie będzie łatwych meczów. Najważniejszym zadaniem jest opracowanie takiego planu, aby pomyślnie przejść przez kwalifikacje - powiedział trener kadry narodowej Austrii Franco Froda.

 

Pierwszy mecz przed własną publicznością Austria rozegra z Polską 21 marca 2019.

 

31-letni Sebastian Proedl, wychowanek Sturmu Graz i obrońca Watfordu, ostrzega jednak: - W drużynie Jerzego Brzęczka, który występował w niedalekiej przeszłości na boiskach austriackich, gra wielu zawodników z uznanych zagranicznych klubów. Wymienił Szczęsnego (Juventus), Bereszyńskiego (Sampdoria), Milika oraz Zielińskiego (obaj Napoli) i dodał: - Mecz wyjazdowy z Polską będzie dla nas wyjątkowo trudny.

 

- Austria i Polska to faworyci cool grupy. Znam grę moich rodaków i ich możliwości. Dlatego już cieszę się na grę z nimi - uważa austriacki trener reprezentacji Izraela Andreas Herzog, który jest rekordzistą, jeśli chodzi o występy w drużynie narodowej. Rozegrał w niej 103 mecze i strzelił 26 goli.

 

Po pięcioletnim pobycie w USA w tym roku rozpoczął pracę trenerską w Izraelu. Dyrektorem sportowym tamtejszej federacji jest natomiast jego rodak Willi Ruttensteiner, a trenerem bramkarzy inny Austriak Klaus Lindenberger.

 

"Trenerem Słowenii jest ponownie Matjaz Kek, który występował w lidze austriackiej, podobnie jak Robert Beric, natomiast gwiazda drużyny Jan Oblak broni bramki Atletico. Polska w porównaniu z Francją, Hiszpanią czy Holandią to szczęśliwy traf" - pisze w poniedziałkowym wydaniu wiedeńska "Die Presse".

 

Z kolei "Kurier" ocenił losowanie jako "wykonalne", a awans Austrii do Euro 2020 jako "zadanie nieprzekraczające możliwości" obecnej reprezentacji.

 

"Losowanie mogłoby być gorsze dla reprezentacji Austrii. Grupa z Polską, Izraelem, Słowenią, Macedonią i Łotwą wprawdzie nie jest piłkarskim delikatesem, ale jednak plan jest wykonalny" - w podobnym tonie poinformował "Der Standard".

 

"Często po losowaniu pojawia się określenie "grupa śmierci". Język sportu jest często wyrafinowany i niekoniecznie zrozumiały. Co to za grupa, w której Austrii przyjdzie walczyć o trzeci występ w mistrzostwach Europy po latach 2008 i 2016?" - pyta dziennikarz "Kleine Zeitung" i konkluduje" "wyrównana grupa, a Polska jest w zasięgu Austrii - nie tylko jako kraj - na wyciągnięcie ręki".