Bilety na galę MB Boxing Night: "Wojna Domowa" dostępne na ebilet.pl.

 

Do gali MB Boxing Night pozostało już coraz mniej czasu. Sęk, trenujący pod okiem Pawła Kłaka, zapewnia, że przygotowania przynoszą wymierne efekty, a powrót do starego szkoleniowca ponownie ożywił w nim sportowy apetyt.

 

- Forma już jest bardzo dobra, więc teraz musimy odpowiednio popracować nad obciążeniami. Trzeba się wstrzelić z formą na dzień gali. Czasem zdarzały się sytuacje, kiedy szczyt przychodził wcześniej. Mogłem kilka dni przed walką przenosić góry, a w dniu pojedynku nie było już tak dobrze - mówi Sęk.

 

W magazynie Puncher Extra Time ekspert Janusz Pindera zwrócił uwagę na wysoką pozycję Roberta Parzęczewskiego w rankingu organizacji WBO. Popularny "Arab", sklasyfikowany jest na piątym miejscu w kategorii półciężkiej i wyprzedza m.in. byłego mistrza świata Siergieja Kowaliowa czy Badou Jacka. Czy tak wysoka pozycja rywala robi wrażenie na Sęku?

 

- Dopiero zacząłem się bać, jak się o tym dowiedziałem - zażartował Sęk. - Było to... kilka minut temu. Cieszę się, że będę mógł odebrać mu tę pozycję. Jego miejsce w rankingu nie robi na mnie żadnego wrażenia. Boks jest to dyscypliną, w której polityka odgrywa ogromną rolę - dodał pięściarz.

 

Podopieczny Kłaka zwraca uwagę na swoje większe doświadczenie w zawodowym boksie. 32-letni Sęk miał okazję mierzyć się w przeszłości z niepokonanym Anthonym Yarde czy Robertem Krasniqim i w obu konfrontacjach zaprezentował się z dobrej strony. Mimo wszystko o swoim najbliższym rywalu wypowiada się z ogromnym szacunkiem, zapewnia, że nie ma mowy o lekceważeniu przeciwnika.

 

- Jest młodym, ambitnym zawodnikiem, ale z całym szacunkiem do niego biłem się z mocniejszymi rywalami. Nie jest lepszy od Yarde czy Krasniqiego. Oglądałem jego pojedynki i ich walki. Na pewno jest na nieco niższym poziomie. Zobaczymy, jak będzie wyglądał ze mną. Ja miałem wzloty i upadki. Dla mnie to ogromna szansa, aby wskoczyć ponownie na wyższe pozycje - twierdzi Sęk.

 

W jaki sposób zamierza zaskoczyć Parzęczewskiego i co może okazać się kluczem do zwycięstwa? - Muszę bazować na refleksie, długim zasięgu ramion oraz pracy na nogach. Robert jest trochę topornym zawodnikiem, który idzie do przodu. Nie mogę wdać się w jego grę, muszę narzucić swoje warunki. Wydaje mi się, że nie walczył jeszcze z kimś takim jak ja - zakończył pięściarz.

 

W załączonym materiale wideo wypowiedzi Dariusza Sęka z magazynu Puncher Extra Time!

 

Bilety na galę MB Boxing Night: "Wojna Domowa" dostępne na ebilet.pl.