Devils zajmują ostatnie miejsce w tabeli i w meczu z "Błyskawicami" praktycznie nie nawiązali walki. Prowadzenie gościom w 14. minucie dał Rosjanin Nikita Kuczerow, a jeszcze w pierwszej tercji podwyższył Brayden Point.

 

Później bramki dla Lightning zdobyli jeszcze Tyler Johnson, Yanni Gourde i Steven Stamkos. Autorem honorowego trafienia dla "Diabłów" był Rosjanin Jegor Jakowlew.

 

- Trzeba przyznać, że Lightning to świetna drużyna. Nie mogę odmówić zaangażowania moim zawodnikom, ale po prostu nie grali dość dobrze, by myśleć o zwycięstwie - powiedział trener Devils John Hynes.

 

Ekipa z Florydy o trzy punkty wyprzedza Toronto Maple Leafs i ma o jeden rozegrany mecz więcej. Predators natomiast mają dwa punkty przewagi nad Colorado Avalanche i także jedno spotkanie więcej za sobą.

 

Predators zwycięstwo z Sabres w dużej mierze zawdzięczają obrońcom i bramkarzowi. Stojący między słupkami Fin Pekka Rinne obronił 21 strzałów, z czego pięć w ostatnich 77 sekundach.

 

- Jeśli chodzi o defensywę, to był to jeden z naszych najlepszych meczów w tym sezonie - ocenił Rinne.

 

W 17. minucie prowadzenie Predators dał Ryan Ellis. W drugiej tercji najpierw wyrównał Sam Reinhart, a następnie jak się okazało decydującego gola zdobył Kevin Fiala.