Pojedynek o pas kategorii muszej zapowiadany jest jako starcie dwóch najlepiej wyszkolonych stójkowiczek wśród wszystkich zawodniczek organizacji UFC. I nie ma co się dziwić. Obie są wielokrotnymi mistrzyniami świata w muay thai i skrzętnie potrafią wykorzystać swoje umiejętności w oktagonie największej organizacji MMA na świecie.

 

Co ciekawe, Jędrzejczyk oraz Shevchenko miały okazje zmierzyć się już ze sobą trzykrotnie. W ringu, na zasadach muay thai, za każdym razem lepsza okazywała się pochodząca z Kirgistanu zawodniczka. Polka jednak zapewnia, że walki na zasadach MMA to będzie zupełnie inny rozdział ich konfrontacji.

 

- Tu bijemy się w klatce, a nie w ringu. Dystans rundy trwa pięć, a nie trzy minuty. To kompletnie inna walka - mówi Jędrzejczyk.

 

- Walka to walka. Traktuję tę konfrontację w ten sam sposób i wynik może być tylko jeden - odpowiada jej Shevchenko.

 

Jędrzejczyk w Toronto stanie przed szansą zdobycia mistrzostwa UFC w drugiej kategorii wagowej. Polka może stać się pierwszą kobietą w historii oraz dołączyć do wąskiego grona pięciu zawodników, którzy tego dokonali (Randy Couture, BJ Penn, Georges St-Pierre, Conor McGregor oraz Daniel Cormier). Dla Shevchenko będzie to druga szansa na zdobycie tytułu największej organizacji MMA na świecie. W kategorii koguciej musiała uznać wyższość Amandy Nunes podczas gali UFC 215.

 

Transmisja gali UFC 231 z walką Joanna Jędrzejczyk - Valentina Shevchenko w nocy z z soboty na niedzielę od godziny 4:00 w Polsacie Sport. Studio od godziny 3:00.