"Chciałem podziękować za ogromną nobilitację. Dla mnie to wyróżnienie i wielka sprawa zostać prezesem Asseco Resovii" - mówił w środę Ignaczak.
 
Zaznaczył, że jako zawodnik spędził w Resovii wiele lat. "Tworzyliśmy wspólnie sukcesy tego klubu. A dzisiaj stoję na czele bardzo dobrze zorganizowanego, bardzo dobrze funkcjonującego klubu" - dodał.
 
Podkreślił, że ma pomysły, jak "wrócić na najwyższe stopnie podium". "Takiego wyzwania się podejmuję, przychodząc tutaj jako prezes" - zauważył.
 
Powiedział, że rzeszowski klub jest profesjonalnie zorganizowany i "tutaj nie potrzeba zmian".
 
"Natomiast dużo będziemy zmieniali od strony sportowej. Będzie trochę zwrotu w takim kierunku, żebyśmy byli Resovią, a mniej taką troszeczkę korporacją" - mówił.
 
Zdaniem nowego prezesa klubowi należy "przywrócić dawny blask za pomocą ludzi, którzy tutaj przyjadą i będą utożsamiali się nie tylko z zespołem, ale również z miastem".
 
"Zostaną tu na dłużej i będą wiedzieli, że mogą stworzyć tutaj fajną, rodzinną atmosferę. Żeby się zmieniło oblicze naszego klubu, traktowanego do tej pory jako przystań, na wizję klubu, do którego chcą ludzie przychodzić ze względu na organizację, ale również atmosferę tutaj panującą" - podkreślił.
 
Zaznaczył, że we wprowadzaniu tych zmian będzie współpracował z trenerem Gheorghe Cretu, który będzie decydował o doborze zawodników. Ignaczak dobrze ocenił pracującego w Asseco Resovii od kilku tygodni rumuńskiego szkoleniowca
 
"Drużyna zaczyna grać zdecydowanie lepiej. Prawie na miarę naszych oczekiwań, choć po klubowych mistrzostwach świata został jakiś tam niedosyt" - stwierdził.
 
W ocenie Ignaczaka zawodnicy uwierzyli w potencjał zespołu.
 
"Wierzę, że jesteśmy w stanie nacisnąć guzik w windzie i wjechać na to szóste piętro. A jeżeli wjedziemy na to szóste piętro, czyli będziemy w pierwszej szóstce, to możemy dużo namieszać" - dodał.
 
Nowy prezes Resovii zauważył, że jego strategia zmian obliczona jest na dwa-trzy lata.
 
Ignaczak zaapelował do kibiców. "Jesteście nam dzisiaj bardziej potrzebni niż kiedykolwiek. Wspólnie zróbmy to, co było kiedyś. Stwórzmy atmosferę Podpromia, które kiedyś nazywano twierdzą" - mówił.
 
Podziękował też swojemu poprzednikowi na stanowisku prezesa klubu Bartoszowi Górskiemu. "To jest człowiek, który oddał kawał swojego życia, aby stworzyć podwaliny pod sukces, którego byliśmy świadkami" - zaznaczył.
 
40-letni Ignaczak był wieloletnim reprezentantem Polski. W 2014 roku zdobył złoty medal mistrzostw świata. Od 2007 do 2016 grał w drużynie Asseco Resovii. Występował na pozycji libero. Po zakończeniu kariery pracował m.in. jako komentator sportowy.
 
Siatkarze Resovii po dziewięciu kolejkach ekstraklasy siatkarzy mają na koncie sześć punktów i tylko jedno zwycięstwo. Oprócz zmian na stanowisku prezesa klubu, na pozycji szkoleniowca Andrzej Kowala zastąpił Gheorghe Cretu.
 
Rzeszowianie znacznie lepiej wypadli podczas klubowych mistrzostw świata, w których zajęli czwarte miejsce.