W minioną sobotę podczas gali KSW 46 Khalidov po raz drugi stanął naprzeciwko Tomasza Narkuna (16-2, 3 KO, 12 SUB). Pierwsza ich walka odbyła się w marcu 2018 roku. Wtedy "Żyraf" wygrał przez poddanie. W rewanżu Khalidov również okazał się słabszy, tym razem przegrał przez decyzję sędziów.

Po walce Khalidov ogłosił, że jego czas dobiegł końca, a walka z Narkunem była ostatnią w jego karierze. Przypomnijmy, że dla organizacji KSW walczył od 2007 roku. Kilka dni po gali KSW 46 były mistrz kategorii półciężkiej i średniej pojawił się na spotkaniu promującym film "Underdog". Na chłodno, w kilku krótkich słowach skomentował swoją decyzję.

- Czuję się tak samo jak po walce. Nic się nie zmieniło, czas na mnie. Zakończyłem karierę, dlatego że przegrałem. Mam sobie dużo do zarzucenia, jeśli chodzi o tę walkę - powiedział Khalidov.

Już 11 stycznia 2019 roku premiera filmu "Underdog", w którym olsztynianin gra postać Deniego Takaeva. W roli głównej wystąpi Eryk Lubos grający Borysa "Kosę" Kosińskiego. Khalidov przyznał, że wcielił się w bohatera podobnego do niego samego.

- To postać bardzo zbliżona do mnie. Nie musiałem nic grać, bo mogłem być sobą. Wchodząc na plan zdjęciowy z takim dobrym aktorem, jak Eryk Lubos czułem się zawstydzony. Zapytałem się o to co mam robić. Stwierdził, że muszę zapomnieć o kamerach i zachowywać się naturalnie - dodał olsztynianin.


Cała rozmowa z Mamedem Khalidovem w załączonym materiale wideo.