Otrzymał je zasłużenie 19-letni Kylian Mbappé, który w wyborze Złotej Piłki paryskiego tygodnika, znalazł się na wysokiej czwartej pozycji.

 

Przypomnijmy, że Raymond Kopa wywodził się z polskiej, górniczej rodziny zamieszkującej w Nœux-les-Mines. Zanim zrobił znakomitą karierę piłkarską, przez dwa lata pracował w kopalni węgla. Był pierwszym francuskim laureatem Złotej Piłki w 1958 roku. W tym samym roku został wybrany na MVP mistrzostw świata w Szwecji. To pośmiertne uhonorowanie w formie "Trophée Kopa" odbiło się szerokim echem nie tylko w mediach francuskich ale na całym świecie. Nikt nie może zaprzeczyć, że Raymond Kopaczewski miał nietuzinkową osobowość, czego nie omieszkał przypomnieć pierwszy laureat tego trofeum, Kylian Mbappé. Kopa zmarł niespełna dwa lata temu w wieku 85 lat.

 

Na gali obecna była pani Christiane Kopa, która ze wzruszeniem odpowiadała na pytania dziennikarzy: "Doznałam dużo emocji, bo w ten sposób nazwisko mojego męża przetrwa w historii, dzięki temu trofeum. Jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Mijają prawie dwa lata od jego śmierci, ale muszę przyznać że już trzy lata temu mój mąż poznał się na talencie Mbappe. Jego gra bardzo mu sie podobała. Mój mąż uwielbiał piłkarzy o wielkiej technice, którzy z piłką umieli robić praktycznie wszystko" wyznała pani Christine Kopa na temat młodego, wyjątkowo uzdolnionego chłopaka z Bondy.

 

Trofeum Kopy Kylian Mbappe zdobył na stałe i nikt już mu go nie odbierze. To dzieło sztuki, z brązu, przedstawiające drzewko, które stopione zostało we Francji i które wazy 2,6 kg. Na gałązkach wygrawerowane są nazwiska 33 zdobywców Złotej Piłki.

Następny zdobywca, kto wie, moze ponownie Mbappe, dostanie trofeum z dodatkową gałązką z wygrawerowanym nazwiskiem Luki Modrica.