O pierwszym meczu Realu z Melillą, rozegranym 31 października, było głośno, ponieważ wówczas na ławce trenerskiej "Królewskich" debiutował (wtedy jeszcze jako tymczasowy trener) Santiago Solari, który zastąpił zwolnionego Julena Lopeteguiego.

 

Rewanż, zwłaszcza wobec wysokiego zwycięstwa Realu w pierwszym meczu, nie wzbudzał już takiego zainteresowania. Podopieczni Solariego po raz kolejny efektownie zwyciężyli, tym razem aż 6:1, prowadząc już w 47. minucie 4:0.

 

Trener Realu wystawił mocno rezerwową jedenastkę - w porównaniu z niedawnym meczem ligowym z Valencią (2:0) dokonał dziesięciu zmian w składzie. Po dwie bramki zdobyli Marco Asensio oraz Isco, a po jednej Javier Sanchez i Brazylijczyk Vinicius Junior. Jedyne trafienie dla gości - przy stanie 0:5 - zaliczył w 81. minucie marokański napastnik Yacine Qasmi z rzutu karnego.

 

Już w środę awans do 1/8 finału wywalczyły Barcelona i Atletico. Katalończycy dwukrotnie pokonali trzecioligowy Cultural Leonesa (1:0 i w rewanżu 4:1), a podopieczni Diego Simeone dwa razy wygrali z czwartoligowym Sant Andreu (1:0, 4:0).