Juventus z 40 punktami zdecydowanie prowadzi przed 15. kolejką włoskiej ekstraklasy. Jeżeli Inter chce się liczyć w walce o tytuł, w piątek musi wygrać. Do lidera traci bowiem 11 punktów i zajmuje trzecie miejsce.

 

- Zawsze dążymy do zwycięstwa. Głęboko wierzę w nasz sukces, ponieważ mam do dyspozycji zespół o wielkich możliwościach. Dwa najbliższe mecze będą bardzo ważne w kontekście dalszej części sezonu - powiedział trener Interu Luciano Spalletti.

 

O ile piątkowy mecz jest prestiżowy na krajowym podwórku, to we wtorek Inter czeka niezwykle ważna potyczka z PSV Eindhoven w Lidze Mistrzów. Zespół z Mediolanu, podobnie jak Tottenham Hotspur, ma siedem punktów w grupie B i właśnie te zespoły stoczą korespondencyjny pojedynek o drugie, premiowane awansem miejsce. "Koguty" zagrają wtedy na wyjeździe z pewną udziału w kolejnej fazie Barceloną.

 

- Nie będę usatysfakcjonowany remisem z Juventusem. Damy z siebie wszystko, aby wygrać. Nie myślimy na razie o Champions League - powiedział argentyński kapitan Interu Mauro Icardi, który został wybrany Piłkarzem Roku włoskiej ekstraklasy.

 

W odmiennej sytuacji jest Juventus, który ma zapewniony awans z grupy H Ligi Mistrzów. Turyńczycy prowadzą w tabeli i mają dwa punkty przewagi nad Manchesterem United. W środę zagra na wyjeździe z Young Boys Berno.

 

- Dla nas ten środowy mecz będzie ważniejszy od spotkania z Interem, ponieważ walczymy o utrzymanie pierwszego miejsca w tabeli. W piątek zagramy natomiast następny mecz Serie A, do której końca sezonu jeszcze wiele, wiele kolejek - zaskoczył dziennikarzy na konferencji prasowej trener Juventusu Massimiliano Allegri.

 

Opiekun mistrza Włoch nie lekceważy jednak "Nerazzurrich".

 

- Bez względu na to, które miejsce w tabeli zajmujemy, szykuje się fascynujący wieczór. To będzie techniczny i mentalny sprawdzian przeciwko zespołowi, który ostatnio bardzo się rozwinął i obok Napoli jest naszym rywalem w walce o mistrzostwo Włoch - dodał szkoleniowiec mistrza Włoch.

 

Drugie miejsce w tabeli Serie A ze stratą ośmiu punktów do lidera zajmuje Napoli. Zespół Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika w sobotę podejmie przedostatnie Frosinone, którego zawodnikiem jest Bartosz Salamon. W innym sobotnim meczu 10. Sampdoria, w której występują Bartosz Bereszyński, Dawid Kownacki i Karol Linetty, zagra na wyjeździe z piątym Lazio.

 

W niedzielę trzecia od końca Bologna będzie miała okazję opuścić strefę spadkową. Zagra bowiem na wyjeździe z Empoli, do którego traci dwa punkty. Będzie to wyjątkowy mecz dla Łukasza Skorupskiego, który obecnie jest bramkarzem gości, ale w przeszłości występował w Empoli na zasadzie wypożyczenia z Romy.

 

Z kolei 14. w tabeli SPAL Thiago Cionka zagra na wyjeździe z sąsiadującą w tabeli drużyną Krzysztofa Piątka Genoą, która ma punkt więcej od zespołu z Ferrary. Zamykające tabelę Chievo, którego zawodnikami są Paweł Jaroszyński i Mariusz Stępiński, zmierzy się na wyjeździe z dziewiątą Parmą.