Niedzielny mecz w Gdańsku skupia uwagę kibiców i ekspertów. Lechia ma pięć punktów przewagi nad Legią i ewentualne zwycięstwo dałoby olbrzymi komfort drużynie trenera Piotra Stokowca przed kolejnymi spotkaniami.
 
W środę oba zespoły bez większych problemów zakwalifikowały się do ćwierćfinału Pucharu Polski po wygranych z pierwszoligowcami. Warszawianie pokonali w Głogowie Chrobrego 3:0, a piłkarze z Gdańska pokonali w Niecieczy Bruk-Bet Termalicę 3:1.
 
W lidze gdańszczanie wygrali pięć spotkań z rzędu i sześć z siedmiu ostatnich. Legia z kolei od września - 11 występów - przegrała tylko w Szczecinie, ale też czterokrotnie zremisowała, stąd już wyraźna strata do lidera.
 
W sierpniu przy Łazienkowskiej w meczu Legia - Lechia padł bezbramkowy remis. Tymczasowo stołeczną drużynę poprowadził wówczas Aleksandar Vukovic, który zastąpił zwolnionego Deana Klafurica. W poprzednim sezonie stołeczna ekipa dwukrotnie pokonała tego rywala, jeszcze wcześniej też nie przegrała w trzech spotkaniach. Lechia ostatni raz zwyciężyła w 11 maja 2016.
 
Będzie to potyczka nie nie tylko dwóch drużyn otwierających tabelę, ale i najlepiej spisującej się jedenastki na własnym stadionie, z najskuteczniejszą w roli gości.
 
Kolejkę rozpocznie spotkanie KGHM Zagłębia Lubin z Piastem Gliwice. Zespół z Gliwic z dorobkiem 29 punktów znajduje się na czwartym miejscu i do piątkowego spotkania przystąpi podbudowany zwycięstwem nad Pogonią Szczecin 3:0. Z kolei "Miedziowi" w poprzedniej kolejce odnieśli pierwsze zwycięstwo pod wodzą holenderskiego trenera Bena van Daela pokonując Zagłębie Sosnowiec 2:1 i z 20 punktami są na 10. miejscu.
 
"To nie są łatwe sytuacje, kiedy po dobrym meczu, po chwaleniu zawodników dookoła trzeba bardzo szybko zejść na ziemię. Jedziemy do zespołu, który potrafi grać w piłkę, ma swoje atuty, będzie twardo walczyć. Musimy być przygotowani i postarać się o komplet punktów" - przekonywał trener Piasta Waldemar Fornalik.
 
O pierwsze zwycięstwo na ławce trenerskiej Lecha Poznań będzie walczył Nawałka. Debiut byłego selekcjonera w nowej roli nie był udany, bo "Kolejorz" uległ na wyjeździe Cracovii 0:1. W piątek natomiast ósmy w tabeli Lech (24 pkt) podejmie 13. Śląsk Wrocław (17 pkt).
 
"Zrobimy wszystko, by w najbliższym meczu zdobyć trzy punkty. Śląsk jest drużyną, do której pasuje powiedzenie +lepsza gra niż wyniki+. Gra ciekawą piłkę, stwarza sobie dużo sytuacji, ale efekt nie jest najlepszy. Podchodzimy do przeciwnika z szacunkiem. Liczę, że będzie to otwarty mecz, mam nadzieję, że stworzymy sobie wiele sytuacji bramkowych" - podkreślił Nawałka.
 
Z kolei podopieczni Tadeusza Pawłowskiego nie wygrali czterech ostatnich spotkań w lidze, a we wtorek odpadli z Pucharu Polski po porażce u siebie z Miedzią Legnica (0:1). Bliżej im do strefy spadkowej niż do pierwszej ósemki, która była celem przed sezonem. Do tego po raz kolejny w krótkim odstępie czasu zmienił się prezes - Piotr Waśniewski, który kierował już klubem w latach 2008-13 i zdobył m.in. mistrzostwo Polski, zastąpił Marcina Przychodnego.
 
Do ćwierćfinału Pucharu Polski awansowała natomiast Jagiellonia Białystok, która we wtorek pokonała Arkę Gdynia 2:0. To było drugie zwycięstwo podopiecznych Ireneusza Mamrota w ciągu pięciu dni, bo w piątkowym meczu ligowym pokonali ten zespół u siebie 3:1. W sobotę Jagiellonia zmierzy się w Krakowie z Wisłą.
 
Serię sobotnich meczów rozpocznie rywalizacja Pogoni Szczecin z zamykającym tabelę Zagłębiem Sosnowiec. W poprzedniej kolejce "Portowcy" przegrali z Piastem Gliwice kończąc swoją serię czterech zwycięstw. Beniaminek z Sosnowca nie wygrał natomiast od pięciu kolejek i z 12 punktami zamyka tabelę.
 
Kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie dziewiątej Arki Gdynia - 23 pkt z 12. Cracovią - 18.
 
Program 18. kolejki:
 
7 grudnia, piątek
KGHM Zagłębie Lubin - Piast Gliwice (godz. 18.00; sędzia Daniel Stefański, Bydgoszcz)
Lech Poznań - Śląsk Wrocław (20.30; Bartosz Frankowski, Toruń)
 
8 grudnia, sobota
Pogoń Szczecin - Zagłębie Sosnowiec (15.30; Paweł Raczkowski, Warszawa)
Korona Kielce - Wisła Płock (18.00; Dominik Sulikowski, Gdańsk)
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok (20.30; Tomasz Kwiatkowski, Warszawa)
 
9 grudnia, niedziela
Górnik Zabrze - Miedź Legnica (15.30; Krzysztof Jakubik, Siedlce)
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa (18.00; Szymon Marciniak, Płock)
 
10 grudnia, poniedziałek
Arka Gdynia - Cracovia (18.00; Piotr Lasyk, Bytom)