Lider Fortuna I-ligi kontra mistrz Polski i obrońca Pucharu Polski. To musi być hit. Zwłaszcza, że wszyscy, którzy na piłce trochę się znają twierdzą, że Raków Częstochowa gra tak pięknie, że musi awansować do Lotto Ekstraklasy. Częstochowianie w 1/4 finału rozgrywek o Puchar Polski zagrają z Legią Warszawa. 

 

- W ćwierćfinale Pucharu Polski chciałbym zmierzyć się z Legią Warszawa - powiedział Tomas Petrasek z Rakowa Częstochowa po czwartkowym meczu Pucharu Polski. I jak na jego zamówienie lider Fortuna 1 Ligi trafił właśnie na broniącego trofeum mistrza Polski. 

 

Inni pierwszoligowcy także trafili na drużyny z Lotto Ekstraklasy. Puszcza Niepołomice zagra z Miedzią Legnica, a Odra Opole z Jagiellonią Białystok. Jedyną parę drużyn występujących na najwyższym szczeblu utworzyli Górnik Zabrze i obecny lider rozgrywek Lechia Gdańsk.  

 

Mecze decydujące o awansie do półfinału PP rozegrane będą 27, 28 i 29 lutego 2019 roku.

 

Zgodnie z regulaminem gospodarzem spotkania w Pucharze Polski jest drużyna, która gra w niższej klasie rozgrywkowej. Jeżeli w parze są zespoły z tego samego poziomu, spotkanie rozgrywane jest na boisku tego, który wylosowany był jako pierwszy.   

 

W tym sezonie w regulaminie Pucharu Polski zaszło kilka zmian. Jedną z nich jest zaniechanie rozgrywania meczów rewanżowych, o awansie do kolejnej rundy decyduje wynik jednego spotkania.  

 

Spośród ćwierćfinalistów Pucharu Polski największą niespodziankę w poprzedniej rundzie sprawiła Puszcza Niepołomice. Szósta drużyna Fortuna 1 Ligi wyeliminowała Wisłę Płock, zwyciężając po bardzo dobrym meczu 3:1. W starciu z Miedzią Legnica zespół Tomasza Tułacza nie stoi na straconej pozycji, jeszcze w poprzednim sezonie te drużyny walczyły na zapleczu ekstraklasy. Ćwierćfinałowi rywale Puszczy w poprzedniej rundzie także zaskoczyli kibiców wygrywając we Wrocławiu ze Śląskiem 1:0. To mała niespodzianka, bo miesiąc wcześniej ulegli tej drużynie aż 0:5 i to na własnym boisku. 

 

Piłkarze Górnika przekonali się kolejny raz, że derby i mecze pucharowe rządzą się swoimi prawami. A oni rozegrali mecz derbowy i pucharowy w jednym, w czwartek ich rywalem był bowiem drugoligowy Rozwój Katowice. Zabrzanie wygrali 4:1, ale... dopiero po dogrywce. W regulaminowym czasie był remis 1:1. Tym razem poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko, Górnik zagra z Lechią Gdańsk, która po 17 kolejkach jest liderem Lotto Ekstraklasy. Zespół Piotra Stokowca w środę pokonał 3:1 Bruk Bet Termalicę Nieciecza. W rywalizacji z pierwszoligowcem Lechia miała dużo mniej problemów niż w poprzedniej rundzie, gdy strachu gdańszczanom napędziła Resovia, beniaminek 2. ligi.  

 

Odra Opole stała przed dość trudnym zadaniem, bo trzecioligowa Wisła Sandomierz już została okrzyknięta rewelacją tegorocznych rozgrywek Pucharu Polski. Wyeliminowała przecież Koronę Kielce, dlaczego więc miałaby nie poradzić sobie z rywalem z pierwszej ligi. Opolanie podeszli do sprawy bardzo poważnie i zwyciężyli Wisłę, choć bardzo skromnie, bo tylko 1:0. Tym razem zadanie będzie zdecydowanie trudniejsze, w lutym do Opola przyjedzie Jagiellonia Białystok. W 1/8 finału piłkarze Ireneusza Mamrota, przy pustych trybunach w Gdyni zdecydowanie pokonali 2:0 Arkę.        

 

Zgodnie z przewidywaniami do ćwierćfinału bez problemu awansowały zespoły Rakowa i Legii. Częstochowianie powtórzyli wynik ligowy z początku listopada i wygrali w Suwałkach z Wigrami 3:0. Mistrzowie Polski obrońcy Pucharu Polski pojechali do Głogowa po tarczę i z nią wrócili, zostawiając gospodarzy z bagażem trzech goli.    

 

Pary 1/4 finału piłkarskiego Pucharu Polski:

 

Puszcza Niepołomice - Miedź Legnica 

Górnik Zabrze - Lechia Gdańsk

Odra Opole - Jagiellonia Białystok

Raków Częstochowa - Legia Warszawa

 

Transmisje wszystkich meczów piłkarskiego Pucharu Polski na sportowych kanałach Polsatu.