Bożydar Iwanow: Grałeś ostatnio w tak dziwnym meczu jak w tym, który za nami?

 

Robert Lewandowski: Dawno tak dziwnego, ofensywnego meczu nie było, bo mieliśmy dużo sytuacji, dużo się działo. Kontrolowaliśmy wynik i zachowaliśmy pierwsze miejsce w grupie, co było naszym celem. Jeśli chodzi o mecz, to jest dużo elementów, które powinniśmy poprawić - utrzymywać się lepiej przy piłce, przegrać ją z jednej strony na drugą. To dzisiaj nie funkcjonowało tak, jak powinno. Po takim spotkaniu widać co należy poprawić, aby lepiej grać.

 

Były momenty, w których traciliście kontrolę nad tym spotkaniem. Zwłaszcza około 60. minuty, kiedy Ajax was zamknął i był cały czas przy piłce. Z czego to wynikało?

 

Chyba za bardzo cię cofnęliśmy, a wiadomo, że jak drużyna się za bardzo cofa, to wyjście do kontrataku jest czasami zbyt wolne. Wydaje mi się, że nie skracaliśmy pola, nie dochodziliśmy do przeciwnika, tak, jak to robił Ajax. Z czego to wynikało? Ciężko powiedzieć. Na pewno to jest element, nad którym powinniśmy popracować podczas treningów.

 

To wykonanie rzutu karnego, to coś nowego? Bo teraz można było zauważyć dwa zatrzymania.

 

Ciągle coś się zmienia. Wiadomo, że rzut karny to jest praktycznie 50 na 50, więc staram się wykonywać ten element jak najlepiej. Udało się. Ważna bramka, w ważnej minucie. Dobrze, że ten rok kończymy na pierwszym miejscu, bo myślę, że przyszły będzie zdecydowanie lepszy.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.