Wojciech Łasicki: Miała być w Szczecinie potęga siatkarska, niestety bardzo szybko runęła. Wcześniej odeszli zawodnicy, którzy mieli tę drużynę budować...

Wojciech Drzyzga: To smutna wiadomość dla całego środowiska siatkarskiego. Myślę, że prawdziwi kibice współczują Szczecinowi takiej sytuacji. Dobrze, że upadłość została ogłoszona szybko. Ta decyzja zapobiegła rozwojowi następnych problemów. Dobrze wiemy, że za dwa miesiące zawodnicy, zgodnie z międzynarodowymi zasadami, nie mogliby znaleźć pracy w innych klubach. Ponadto kibice nie kupują biletów na mecze, które się nie odbędą.

Kiedy wielka siatkówka wróci do Szczecina?

To pytanie długo pozostanie bez odpowiedzi. Ja sam widziałem upadek wielkiej sekcji siatkówki Legii Warszawa. Ciężko budować coś na nowo, podobnie jak w życiu. Nie wiem, czy tam będzie cierpliwość, aby zaczynać od zera. Szczecin potrzebuje rzetelnej pracy u podstaw. Jest parę przypadków klubów, które po upadku zaczynały od czwartej ligi i wracały do najwyższej klasy. Takie historie napawają optymizmem.

Jedna potęga upadła, druga jest już w budowie. ONICO Warszawa sprowadziło dwóch czołowych zawodników Stoczni...

Nie chcę myśleć o upadku kolejnego klubu. Wydaje mi się, że wszystkie obecne kluby PlusLigi mają stabilne budżety. W przypadku ONICO historia jest inna. Tutaj jest właściciel, który ma dobre zaplecze finansowe. Warszawski klub został przejęty przez bogatego inwestora, ta drużyna miała problemy finansowe przez długie lata. Stocznie budowano za szybko na bardzo niestabilnym gruncie. W przypadku warszawian wszystko będzie dobrze, ponieważ są w innym miejscu rozwoju niż była drużyna ze Szczecina.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.