Czy hala, czy stadion – Justyna biegała tak samo skutecznie. I szybko. 15 lutego w Toruniu poprawiła wynikiem 51,78 s halowy rekord Polski. Niedługo potem pobiegła w finale halowych mistrzostw świata w Birmingham tylko o osiem setnych wolniej od tego wyniku i była czwarta, by dzień później wywalczyć z koleżankami ze sztafety 4x400 m wicemistrzostwo globu.
 
Te wyniki zapowiadały udany sezon letni. I taki był. O wygranych w Berlinie już wspomnieliśmy, ale warto dodać, że zwycięstwo w biegu indywidualnym zostało okraszone znakomitym rekordem życiowym – 50,41 s. To drugi wynik w historii polskiej lekkiej atletyki. Szybciej biegała na 400 m tylko Irena Szewińska.
 
Więcej o Justynie Święty-Ersetic możecie przeczytać pod tym LINKIEM.