Krystian Natoński: Piękne słowa wielkich mistrzyń dla wielkiego mistrza padły dziś w Bydgoszczy. Wsparcie takich sportowców dla Tomasz Golloba naprawdę wiele znaczy.

 

Magdalena Fularczyk-Kozłowska: Nie mogło nas dzisiaj tutaj zabraknąć. Rodzina sportowa jest duża, dzielą nas różne dyscypliny, ale łączy jedno - pomaganie, jeżeli komuś źle się dzieje. Tomek jest pełen nadziei, dużo emocji tutaj dostał i miejmy nadzieję, że będzie dalej walczył. Tak, jak walczył na torach żużlowych.

 

Anita Włodarczyk: Z żużlem jestem związana od dziecka. Tomek był dla mnie wzorem jako sportowiec. Człowiek zawsze mu kibicował, wspierał, ale nikt nie pomyślał, że kiedyś znajdzie się w tak trudnej sytuacji. On wielu osobom pomagał, a życie tak się potoczyło, że dzisiaj to on potrzebuje pomocy. Cieszę się, że pomagamy nie tylko my, sławni sportowcy, ale pomagają tez kibice. Wiadomo ile Gollob zrobił dla Polski, dla Bydgoszczy. Bardzo fajnie, że takie akcje są organizowane, to go na pewno motywuje. Tak jak pokazywał na torze, że chce być najlepszy, tak i teraz będzie walczył o powrót do sprawności. Powiedział, że już jedno mistrzostwo świata zdobył, ale celuje w kolejne. Chce wrócić do pełni zdrowia.

 

MF-K: Myślę, że mu się to uda. Jest sportowcem z krwi i kości, a my tak działamy, metodą małych kroczków, powoli, ale do celu. Myślę, że zrobi wszystko, co w jego mocy, by wrócić do siebie. By to mistrzostwo świata znowu zdobyć drugi raz. W trochę innej dyscyplinie, ale z taką samą nadzieją i radością.

 

AW: Miał swoje cele, które sobie stawiał, później je realizował. Tak sameo teraz postawił sobie cel, by wrócić do sprawności. Jest odporny psychicznie, bo nie raz doznawał porażek podczas kariery sportowej. My w niego wierzymy i myślę, że im więcej będzie otrzymywał wsparcia, tym większa będzie jego motywacja.

 

Odważyłyby się Panie wsiąść na motocykl żużlowy i przejechać chociaż jedno okrążenie?

 

AW: Kiedyś, jak byłam dzieciakiem siedziałam na motocyklu żużlowym, ale nigdy nie jeździłam. Nie ukrywam, że chętnie bym spróbowała. Najpierw chyba na jakimś tandemie, bo nie wiem, czy miałabym odwagę sama wystartować. Może po zakończeniu kariery spróbuję?

 

MF-K: Byłoby to wyzwanie, ale dlaczego nie? Do odważnych świat należy! Może kiedyś...

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo