Kasai przygodę ze skokami rozpoczął w wieku ośmiu lat. Został wówczas namówiony do uprawiania tego sportu przez kolegę. Jego talent szybko dostrzegli trenerzy juniorów, obserwując jego występy na turniejach młodzieżowych. 17 grudnia przypadła trzydziesta rocznica od debiutu Japończyka w zawodach Pucharu Świata. Właśnie 17 grudnia 1988 roku zadebiutował przed rodzimą publicznością w Sapporo. Na skoczni Miyanomori zajął 31. miejsce, a dzień później na Okurayamie był 24. - Kocham skoki narciarskie. Cały czas pracuję nad moją kondycją. Sądzę, że poskaczę jeszcze dziesięć lat - stwierdził 46-latek w rozmowie z portalem skijumping.pl.

 

Gdyby utytułowanemu skoczkowi udało się spełnić obietnicę, na skoczni zameldowałby się mając... 56 lat. Mimo, że forma Kasaiego jest w tym sezonie daleko od idealnej, on sam nie martwi się tym. - Być może za mało ostatnio trenowałem. Byłem zajęty, gdy przebywałem w kraju. Mój czas zajmowały występy w programach telewizyjnych - wyznał weteran. Ponadto zaznaczył, że ma nadzieję na starty podczas PŚ w Zakopanem.

 

W tym sezonie Kasai dotychczas wywalczył w Pucharze Świata jeden punkt.