- Miały miejsce różne rzeczy, ale jedna była związana ze mną i pomogła mi się odblokować. Opowiem Wam o tym, choć to była strzeżona tajemnica. W Warnie, przed meczem z Serbią wziąłem na rozmowę Fabiana Drzyzgę i Michała Kubiaka, był też przy tym trener. Po prostu, jak człowiek, poprosiłem ich, żeby mi zaufali. Żeby uwierzyli w to, że ja w danym momencie wiem, co jest najlepsze dla drużyny. Powiedziałem, że czasem mogę na boisku podejmować decyzje niezrozumiałe dla nich, takie, które można uznać za błędne. Jednak ja wtedy czułem, że to jest ta droga i ten sposób gry, który muszę narzucić. I potrzebowałem ich zaufania. Właśnie o zaufanie, o wsparcie ich poprosiłem. Tak normalnie, jak facet. Od tego momentu czułem za sobą dwóch mega gości, którzy pójdą za mną w ogień - powiedział MVP mistrzostw świata.

 

- Trochę mnie to kosztowało, bo to nie jest takie przyjemne podejść do swoich kolegów i powiedzieć, że mam słabszy moment ale wiem, że to jest dobra droga, którą trzeba podążać. Musicie stanąć za mną, bo możemy zrobić coś fajnego. Tak to wyglądało. Taki sekret siatkówki - w siatkówce nie chodzi o siatkówkę. Po tym co przeżyłem w Turynie wiem, że chodziło przede wszystkim o relacje między facetami - dodał.

 

Fragment pochodzi z cyklu "Prawda Siatki" na Youtubie, którego oficjalny kanał znajdziecie pod tym LINKIEM.