Dwaj najbardziej znani polscy eksperci i komentatorzy bokserscy Janusz Pindera i Andrzej Kostyra, na naszą prośbę, wytypowali swoje autorskie 10-tki polskich bokserów A.D. 2018. W rankingu tego pierwszego zabrakło miejsca m.in. dla Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka. Obaj eksperci tak samo typują zwycięzcę rankingu (klasyfikację Pindery możesz znaleźć TUTAJ. Kostyra dość niespodziewanie przyznał wyróżnienie dla boksera, który w tym roku nie stoczył ani jednej walki. Oto jego pełen ranking: 

 

1. Krzysztof Głowacki

Jedyny polski bokser, który ma teraz pas mistrzowski. Co prawda tymczasowy, ale ma. Już to wystarcza, żeby sklasyfikować go na pierwszym miejscu. Zapominam, ze Maksym Własow, którego pokonał w ćwierćfinale WBSS to żadna gwiazda, zapominam o słabej walce z Radczenką i randce z deskami. W najważniejszej walce – z Własowem nie zawiódł.

 

2. Adam Kownacki

Kapitalny, zwycięski pojedynek z byłym mistrzem świata Charlesem Martinem. Dreszcze mnie przechodziły gdy toczyła się ta walka. Adam jest coraz bliżej walki o mistrzostwo świata w wadze ciężkiej, mam nadzieję że wygra z Washingtonem i w 2019 powalczy o pas czempiona. Z całego serca mu tego życzę.

 

3. Mateusz Masternak i Maciej Sulęcki

Obaj stoczyli w 2018 roku po dwie walki. Obaj po jednej wygrali (Masternak z Kalengą, Sulęcki z Hamilcaro), obaj po jednej, tej ważniejszej przegrali (Masternat z Dorticosem, Sulęcki z Jacobsem). Trzeba byłoby dzielić włos na czworo, żeby wskazać który z nich jest lepszy.

 

5. Tomasz Adamek

Szacunek dla Tomka. Ostatni z wielkich mistrzów polskiego boksu, który walczył w 2018 roku. Może powiecie, ze klasyfikuję go za wysoko biorąc pod uwagę szybką przegraną z Jarrellem Millerem, ale przypomnijcie sobie jak po mistrzowsku rozmontował obronę Joeya Abella w Częstochowie zanim go znokautował. A potem mógł wziąć lżejsza walkę za te same pieniądze, ale wybrał trudniejszą bo myślał, że to droga do gwiazd. Jak kosmonauta padł w misji na księżyc.

 

6. Kamil Szeremeta

Zdobył mistrzostwo Europy w wadze średniej wygrywając przez tko na wyjeździe z Goddim. Potem obronił pas europejskiego czempiona ciężko nokautując Diaza. 2 walki, 2 wygrane przed czasem, może powalczy w 2019 o mistrzostwo świata.

 

7. Robert Parzęczewski

Olbrzymi postęp. 4 walki w 2018, 4 nokauty. Już dawno mówiłem i pisałem, że będziemy mieli z niego pociechę. Chłopak zachowuje chłodną głowę, odmówił walki z Kowaliowem bo słusznie uznał, że to za wysokie progi na jego nogi. Stara się jeść łyżeczką a nie zadławić obżerając się chochlą. Plan ma jasny – w 2019 walka o mistrzostwo Europy z Boeselem. A potem? … mistrzostwo świata. A kto jemu czy mnie zabroni marzyć?

 

8. Łukasz Wierzbicki

Można psioczyć na jego asekuracyjny styl walki, ale wciąż wygrywa z dobrymi rywalami (w tym roku z Claytonem, Żeromińskim i Kiduku), wciąż pozostaje niepokonany (17-0), wciąż zachowuje pokorę, podkreśla ze nadal ma dużo do nauki. Podoba mi się taka postawa.

 

9.Krzysztof Włodarczyk

Niektórzy go już skreślili, postawili na nim krzyżyk. Ja nie. Wygrał 3 walki w 2018 (dwie przed czasem).Byłemu mistrzowi świata, bokserowi obdarzonemu nokautującym ciosem i dobrą obroną należy się szacunek. Diablo może was jeszcze zaskoczyć.

 

10. Paweł Stępień

Pięć walk w tym roku, 5 zwycięstw przez nokaut, w tym nad Suchockim. Niepokonany (12-0). Talent niewątpliwy, wspaniałe warunki fizyczne, silny cios. Ale nie przeszedł jeszcze prawdziwej próby ognia. Dlatego dopiero dziesiąty

 

Wyróżnienie specjalne

 

Kamil Łaszczyk

Tu Was chyba zaskoczyłem. W tym roku nie występował, bo pechowo wypadła z kalendarza gala Darka Michalczewskiego w Gdańsku. Ostatni raz walczył w październiku 2017 (wygrana z Nurczynskim w Białymstoku), ale jest w treningu, wyleczył kontuzje. Bilans ma wspaniały 24-0. Życie dało mu ostatnio w kość, pracował jako brukarz, montował słoneczne panele w Niemczech. Wierzę w niego i kibicuję mu.

 

Gala Roku

 

Polsat Boxing Night „Noc Zemsty” w Częstochowie

Kapitale walki: Adamek – Abell, Masternak – Kalenga, Wrzesińnski – Chudecki, Wierzbicki – Żeromiński, Jonak – Carnejo, Balski – Graczew. Na deser walka o mistrzostwo świata Brodnicka – Pucek. Lepszej gali w 2018 roku nie było.

 

Wszystkim którzy się ze mną zgadzają i nie zgadzają życzę szczęśliwego Nowego Roku.