"Jeśli potrzebujecie pomocy prawnej w tym trudnym momencie, to mogę spróbować Wam pomóc" - napisał Leśnodorski na Twitterze, oznaczając Wisłę Kraków i Rafała Wisłockiego z zarządu TS Wisła Kraków.

 

 

Jak się później okazało, Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN zawiesiła Wiśle Kraków SA licencję ze względu na niejasną sytuację prawną klubu oraz w związku z licznymi naruszeniami postanowień Podręcznika Licencyjnego.

 

Sytuacja "Białej Gwiazdy" jest bardzo zagmatwana. 22 grudnia Towarzystwo Sportowe Wisła, dotychczasowy właściciel piłkarskiej spółki, przekazał 100 procent akcji nowym inwestorom. Większościowy pakiet - 60 procent akcji - przejął zarejestrowany w Luksemburgu fundusz Alelega, którego właścicielem jest Vanna Ly, francuski biznesmen pochodzenia kambodżańskiego. Pozostałe 40 procent udziałów trafiło do angielskiego funduszu Noble Capital Partner, reprezentowanego przez Szweda Matsa Hartlinga. Warunkiem, który miał dopełnić transakcję, było przekazanie TS Wisła poświadczenia przelewu na kwotę 12,2 mln złotych. Środki miały zostać przeznaczone na spłatę najpilniejszych długów. Termin przekazania tego poświadczenia minął o północy 28 grudnia i nie został dopełniony, co było podstawą unieważnienia umowy. W środę wieczorem zarząd Towarzystwa Sportowego Wisła w komunikacie napisał m.in., że umowa przejęcia piłkarskiej spółki przez panów Vanna Ly i Matsa Hartlinga nie została sfinalizowana, co oznacza, że prawnie jedynym akcjonariuszem piłkarskiej spółki jest Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków.

 

Leśnodorski był prezesem Legii Warszawa w latach 2012-2017.