Niewielki budżet na zimowe okienko transferowe sprawia, że Arsenal musi "kombinować" i sprowadzać zawodników nie posiadających zbyt dużych klauzuli odstępnego w swoich kontraktach. Jak doniósł Gianluca Di Marzio, Kanonierzy są o krok od wypożyczenia Denisa Suareza z FC Barcelona. Umowa miałaby zawierać opcję wykupu po sezonie.
 
Jednokrotny reprezentant Hiszpanii miał obiecujący start w barwach Dumy Katalonii, jednak jego talent nie eksplodował jak zakładano. Pod sterami Ernesto Valverde nie gra praktycznie w ogóle: na co dzień musi zadowolić się występami w rezerwach, a w pierwszym zespole rozegrał w tym sezonie zaledwie 221 minut. Wystąpił w pełnym wymiarze czasowym wyłącznie w dwóch spotkaniach Copa Del Rey, a w Lidze Mistrzów i La Lidze przebywał na boisku zaledwie... 41 minut.
 
W ubiegłych sezonach był dla zespołu dużo ważniejszy: w sezonie 2016/2017 zagrał w 36 spotkaniach, zaś w kampanii 2017/2018 w 27-miu. W stolicy Katalonii spodziewano się jednak po nim dużo więcej. Unai Emery może jednak mieć pomysł na zawodnika, bowiem prowadził go przed laty w Sevilli. To właśnie tam, a później w Villarreal wyrósł na jednego z najbardziej obiecujących hiszpańskich pomocników.
 
Czy Suarez pójdzie drogą Paco Alcacera i odbuduje się poza Hiszpanią? Napastnik również nie dostawał zbyt wielu szans w zespole Barcy, z kolei w barwach Borussii Dortmund gra jak z nut. Jego usługami zainteresowane były także inne angielskie kluby, między innymi Chelsea i Everton.
 
W tej chwili musiałby w linii pomocy The Gunners rywalizować z Lucasem Torreirą, Granitem Xhaką i Matteo Guendouzim.