Oniszczuk bez wątpienia należy do największych talentów sceny MMA w naszym kraju. Zawodnik reprezentujący barwy Ankos MMA Poznań ma na swoim koncie sześć wygranych pojedynków, w trakcie których nie przegrał ani jednej rundy! 22-latek imponuje warunkami fizycznymi i z walki na walkę staje się zawodnikiem coraz bardziej wszechstronnym. Niekonwencjonalna stójka w połączeniu z mocnymi zapasami i świetnymi warunkami fizycznymi sprawiają, że Oniszczuk już teraz jest dla wielu zawodników wyzwaniem nie do zaakceptowania.

 

- Przewijało się wiele nazwisk przed tym wydarzeniem. Spora część odmówiła. Nie chcę wyjść na pyszałka i zarozumialca, bo powody odrzucenia ofert były różne. Termin się nie zgadzał, krótki okres przygotowawczy itp. Ja jednak chciałem jak największego wyzwania i byłem gotowy na każdą propozycję - mówi Oniszczuk.

 

Ostatecznie wyzwanie przyjął znany polskim kibicom Guilherme Cadena Martins. Brazylijczyk już kilkukrotnie miał okazję wystąpić nad Wisłą. Ma na swoim koncie wygrane z Hubertem Szymajdą, Łukaszem Stankiem oraz Robertem Maciejowskim. Najmocniejszą bronią reprezentanta Kraju Kawy jest zdecydowanie parter. W tej płaszczyźnie kończył zwycięsko aż dwadzieścia jeden walk.

 

- To doświadczony rywal wywodzący się z parteru. Ma czarny pas brazylijskiego ju jitsu, a o jakości jego umiejętności świadczy również liczba wygranych przez poddanie w rekordzie. Z pewnością to jego najmocniejsza strona. Nie odmawia pojedynków i bije się bardzo często, w różnych kategoriach. Ma w swoim rekordzie także kilka polskich nazwisk. Na pewno będę chciał się pomścić polskich zawodników - mówi 22-letni podopieczny Andrzeja Kościelskiego.

 

Do gali pozostało nieco ponad dwa tygodnie, ale krótki okres przygotowawczy pod konkretnego przeciwnika nie jest dla Oniszczuka żadnym problemem. - Zawsze przygotowuje się przekrojowo. Szlifuje stójkę i staram się poprawiać pozostałe elementy. W treningu jestem już bardzo długo, bo przecież pomagałem Danielowi Skibińskiemu przed galą Babilon MMA 6. Jedynym problemem były kolejne odrzucane oferty moich potencjalnych rywali - opowiada żartując Oniszczuk.

 

22-latek należy do zawodników, którzy niezwykle wnikliwie analizują przeciwników. O możliwości walki z Brazylijczykiem dowiedział sie zaledwie kilkadziesiąt godzin temu, a już obejrzał większość dostępnych w sieci pojedynków Cadeny Martinsa. - Ja nie tracę czasu. Od razu zacząłem oglądać i analizować jego walki. Właśnie tą rozmową przerywasz mi analizę... Już wiem mniej więcej, czego mogę się spodziewać. Mogę powiedzieć tylko, że jeśli będzie potrzeba, to mogę z nim rywalizować także w parterze. Po mojej stronie zdecydowanie będzie stójka i warunki fizyczne - ocenia Oniszczuk.

 

Dla reprezentanta Ankos MMA Poznań występ w Żyrardowie będzie szansą na zapisanie kolejnej wygranej w rekordzie i przedłużenia serii zwycięstw. Oniszczuk nie myśli jednak tylko o korzystnych rozstrzygnięciach. - Liczy się każda runda. Nie przegrałem do tej pory żadnej rundy i chcę to podtrzymać. Oczywiście będę szukał także spektakularnego zakończenia walki przed czasem, ale jeśli będzie pełen dystans, to każda runda zostanie zapisana na moje konto - mówi Oniszczuk.

 

Walka Oniszczuk - Guilherme Cadena będzie jednym z głównych punktów gali Babilon MMA 7, która odbędzie się 25 stycznia w Żyrardowie. W innych starciach wieczoru wystąpią Michał Kita i Artur Głuchowski oraz Daniel Rutkowski i Łukasz Rajewski. Kolejne nazwiska zostaną ogłoszone wkrótce...

 

Bilety na galę Babilon MMA 7 w Żyrardowie dostępne w serwisie Eventim.pl.

 

Karta walk Babilon MMA 7:

 

120,2 kg: Michał Kita (17-10, 9 KO, 6 Sub) - Artur Głuchowski (6-5, 1 KO, 2 Sub)

65,8 kg: Daniel Rutkowski (6-2, 5 KO, 1 Sub) - Łukasz Rajewski (8-4, 5 KO, 1 Sub)

77,1 kg: Kamil Oniszczuk (6-0, 1 KO, 1 Sub) - Guilherem Cadena Martins (25-15, 2 KO, 21 Sub)

93 kg: Łukasz Sudolski (2-0, 1 KO) - Arkadiusz Jędraczka (7-13, 2 KO, 4 Sub)