Linette gładko przegrała pierwszą partię, ale gdy drugą zaczęła od prowadzenia 3:0, to wydawało się, że opanowała sytuację. W decydującej odsłonie kibice poznanianki, przy jej prowadzeniu 5:3, myślami byli już przy ćwierćfinale, ale Minnen zapisała na swoim koncie trzy gemy z rzędu. 26-letnia Polka doprowadziła do tie-breaka, ale w nim od początku lepiej radziła dobie Belgijka.

 

Pojedynek trwał dwie godziny i 11 minut. Była to pierwsza konfrontacja 86. w rankingu WTA Linette z 346. w tym zestawieniu rywalką.

 

Polka na otwarcie wyeliminowała we wtorek rozstawioną z "czwórką" Greczynkę Marię Sakkari 3:6, 6:2, 6:4.

 

W Hobart poznaniance towarzyszył trener Mark Gellard, który niedawno dołączył do jej sztabu. Głównym szkoleniowcem tej zawodniczki pozostaje Chorwat Izo Zunic.

 

Linette po raz drugi rywalizowała w tym australijskim mieście. W poprzedniej edycji odpadła w pierwszej rundzie.

 

Obecny sezon zaczęła pod koniec grudnia startem w zawodach w Shenzhen, gdzie odpadła po pierwszym spotkaniu.

 

Była ona jedyną Polką w imprezie w Hobart, która dla biorących w niej udział jest ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającym się w poniedziałek wielkoszlemowym Australian Open.

 

Wynik 1/8 finału gry pojedynczej:

 

Greetje Minnen (Belgia) - Magda Linette (Polska) 6:1, 4:6, 7:6 (7-3)