Dla Jorginho to nie jest łatwy okres, ponieważ znalazł się na celowniku kibiców The Blues, którzy najwidoczniej mają już dość mizernej postawy reprezentanta Italii. Zawodnik został sprowadzony do Chelsea za 60 milionów euro i jest podstawowym piłkarzem w zespole. To jednak nie przekłada się na jego formę.

 

Zdobywanie bramek nie jest mocnym punktem Jorginho (zaledwie jedno trafienie w tym sezonie Premier League), ale zawsze słynął z tego, że potrafił notować wiele asyst. Cierpliwość kibiców Chelsea dobiega powoli końca, ponieważ pod tym względem jest... jeszcze gorzej. Otóż sam zainteresowany nie zanotował jeszcze w tym sezonie tzw. kluczowego podania. Dla porównania, bramkarz Manchesteru City Ederson posiada na swoim koncie jedną asystę.

 

Co ciekawe, w statystyce prowadzonej przez Premier League, Jorginho znajduje się na pierwszym miejscu wśród... podających w całej lidze. Do tej pory tych podań zaliczył 1896, ale wypracował zaledwie jedną groźną akcję. To nie umknęło uwadze fanów, którzy zdążyli już okrzyknąć go "przereklamowanym", a jeden z nich skomentował, że "jego liczba podań robi wrażenie, ale większość z nich wędruje w stronę defensorów. Zaliczyć około dwóch tysięcy podań i stworzyć zaledwie jedną sytuację to coś żałosnego. Tak naprawdę jedyne co robi, to wyręcza swoją grą N'Golo Kante oraz pozbawia Loftus-Cheeka regularnej gry".

 

Najbliższy mecz Chelsea rozegra 12 stycznia z Newcastle.