Podczas gali „Siatkarskie Plusy” po raz pierwszy zostaną wręczone złote medale 90-lecia polskiej siatkówki. Proszę nam o nich opowiedzieć.

 

Janusz Uznański: Historia polskiej siatkówki, to historia złota. Zaczynając od roku 1974 roku, czyli od mistrzostwa świata w Meksyku, aż po ostatni medal tej imprezy wywalczony przez drużynę Heynena. Można wręcz powiedzieć, że sporo było tego złota. Bo to siedem medali z najcenniejszego kruszcu. Nic można więc było użyć innego, jak złotego koloru, by zaznaczyć te sukcesy. Na rewersie medalu są wymienione wszystkie nasze triumfy w wielkich imprezach – złote medale mistrzostw świata, mistrzostw Europy i igrzysk.

 

Kto dostanie te medale, jak zostaną rozdysponowane?

Osób, które zasłużyły się dla polskiej siatkówki są tysiące. Na początek uhonorujemy 600 z nich. Cześć odbierze medale podczas gali „Siatkarskie Plusy”, która odbędzie się w sobotę 12 stycznia w studio Polsatu w Warszawie przy ul. Łubinowej. To będzie wspólna gala związku i Polkomtela, który od lat wspiera naszą dyscyplinę. Kolejne partie medali będą wysyłane po kraju i za granicę. Od Szwecji przez Grecję, Francję po Stany Zjednoczone, bo wszędzie można znaleźć ludzi zasłużonych dla polskiej siatkówki.

 

Kto i jak przyznawał medale?

W związku działa Komisja Historyczna i Odznaczeń, która zajmowała się wytypowaniem pierwszych 600 osób. To była naprawdę ciężka praca. Znaleźć jeden klucz byłoby nie sposób. Bo jak porównać wkład czy zasługi reprezentanta Polski z lat 50-tych XX wieku, który grał mniej spotkań, bo mniej było wydarzeń w siatkarskim kalendarzu i reprezentanta kraju, który występuje współcześnie i ma dużo więcej okazji i szans, by bronić narodowych barw? Na szczęścia udało się jakoś wyważyć wszystkie te racje.

 

Gdzie będzie można znaleźć pełną listę nagrodzonych?

Zapewne opublikujemy ją na stronie związku, ale chciałbym zaznaczyć, że nie jest to lista pełna. Cały czas będzie się ona wydłużać. Mam nadzieję na kolejne sukcesy polskiej siatkówki. Wierzę, że na 100-lecie, na rewersie kolejnego medalu, będzie wymienione o wiele więcej sukcesów. 

 

W załączonym materiale cała rozmowa z Januszem Uznańskim