W pierwszej partii skutecznie grający w ataku gospodarze szybko uzyskali przewagę (10:6, 15:10) i kontrolowali sytuację na parkiecie. Utrzymywali kilkupunktową przewagę do samego końca; skuteczny atak Emanuela Kohuta dał im piłkę setową, a partię zakończył podwójny blok katowiczan na Nikoli Mijailoviciu (25:20).

 

Set numer dwa był zdecydowanie bardziej wyrównany. Wynik długo oscylował wokół remisu, a zwycięzcę wyłoniła rywalizacja na przewagi. Siatkarze GKS pierwsi mieli piłkę setową, po asie serwisowym Bartłomieja Krulickiego (24:23). Później zaiskrzyło pod siatką, pojawiły się żółte kartki, a wojnę nerwów wygrali podopieczni Andrei Anastasiego. Decydujące punkty wywalczyli po skutecznych atakach Miłosza Hebdy i Macieja Muzaja (27:29).

 

Trzecia odsłona nie przyniosła wielkich emocji. Podobnie jak w pierwszym secie, gospodarze szybko odskoczyli rywalom. Po dwóch asach serwisowych Karola Butryna prowadzili 12:5, potem 16:9 i 20:12. Przyjezdni ułatwili zadanie rywalom, popełniając w tej partii aż dziewięć błędów własnych. Dwa ostatni punkty dla katowiczan wywalczył Dominik Depowski (25:19).

 

W czwartej partii gospodarze spokojnie zmierzali po zwycięstwo, utrzymując przewagę (8:5, 12:7, 16:10). W końcówce znów zrobiło się nerwowo. Trener Anastasi obejrzał czerwoną kartkę za dyskusję z arbitrami (22:17). Skuteczny blok po ataku Rubena Schotta zamknął seta (25:18) i cały mecz. Dzięki temu zwycięstwu siatkarze GKS odskoczyli rywalom z Gdańska na trzy punkty w tabeli PlusLigi. MVP: Marcin Komenda.

 

GKS Katowice – Trefl Gdańsk 3:1 (25:20, 27:29, 25:19, 25:18)

 

GKS: Karol Butryn, Emanuel Kohut, Marcin Komenda, Bartłomiej Krulicki, Gonzalo Quiroga, Tomas Rousseaux - Bartosz Mariański (libero) - Dominik Depowski, Dawid Ogórek, Wojciech Sobala, Rafał Sobański, Dawid Woch.
Trefl: Wojciech Grzyb, Marcin Janusz, Nikola Mijailovic, Maciej Muzaj, Patryk Niemiec, Ruben Schott - Maciej Olenderek (libero) - Miłosz Hebda, Szymon Jakubiszak, Michał Kozłowski, Fabian Majcherski, Bartłomiej Mordyl.