PGE Skra zagra w ramach 15. kolejki PlusLigi z ostatnim w tabeli MKS-em Będzin. Faworyt tego spotkania może być tylko jeden, jednak goście będą mieli utrudnione zadanie. Na parkiecie outsidera na pewno nie zobaczymy Artura Szalpuka, Mariusza Wlazłego, Partyka Czarnowskiego i Roberta Milczarka. Cała czwórka nie wsiadła do autobusu, wiozącego zespół do Sosnowca.
 
Trener Roberto Piazza będzie miał więc ogromny ból głowy, bowiem PGE Skra nie może sobie pozwolić na wpadkę. Wszystko wskazuje więc na to, że kolejną dłuższą szansę dostanie Estończyk Renee Teppan, który w ostatnim meczu 2018 roku przyczynił się do zwycięstwa z Chemikiem Bydgoszcz. Jeśli chodzi o zastępstwo dla Szalpuka, to trener Roberto Piazza ma większe pole manewru: do gry aż palą się Piotr Orczyk i Milan Katić. 
 
Będzinianie mimo ostatniej lokaty potrafili już w tym sezonie urywać sety Jastrzębskiemu Węglowi, ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, ONICO Warszawa i właśnie Skrze.
 
- Teraz przed nami bardzo ważny mecz z Będzinem i mam nadzieję, że zagramy tak, jak z Bydgoszczą, a najbliższa runda musi być dla nas zdecydowanie lepsza - mówi przed rozpoczęciem spotkania Michał Winiarski.
 
Transmisja spotkania MKS Będzin - PGE Skra Bełchatow od godziny 17.30 w Polsacie Sport.