Po przejściu z Legii do PAOK-u Prijović rozwinął skrzydła i zaliczył bardzo udany sezon. Strzelił 18 goli w 27 spotkaniach greckiego zespołu, do tego bardzo dobrze spisywał się w reprezentacji kraju. To zaowocowało lukratywną ofertą z Al-Ittihad, które zapłaciło za Serba 10 milionów euro. Grecy pragnęli, by Serb u nich został, ale takich ofert, jak ta z Arabii Saudyjskiej po prostu się nie odrzuca.

 

Tym bardziej, że to była propozycja życia dla samego piłkarza. 29-letni piłkarz będzie zarabiać rocznie pięć milionów euro netto, za każdy wygrany mecz otrzyma dodatkowo 50 tysięcy euro, a 25 tysięcy euro za każdego strzelonego gola.

 

Najwyraźniej te sumy zrobiły wielkie wrażenie na kibicach Al-Ittihad, którzy na lotnisku wręcz oszaleli na widok swojej nowej gwiazdy. Filmy z przywitania Serba zaczęły się pojawiać m.in. na Twitterze.

Na przeprowadzce Prijovica zarobi też Legia, która sprzedając zawodnika do PAOK-u, zapewniła sobie 10% kwoty kolejnego transferu. Ostatecznie to ponad 800 tysięcy euro, ponieważ 10% liczone jest od nadwyżki ceny zakupu. 
 
Serb, który podpisał umowę na 4 lata ma ratować dwukrotnych zwycięzców azjatyckiej Ligi Mistrzów przed spadkiem z ekstraklasy. Al-Ittihad ostatnio gra słabo, znajduje się w strefie spadkowej z zaledwie jednym zwycięstwem w 15 kolejkach.