Ten mecz był pełen indywidualnych popisów i emocji. San Antonio Spurs potrzebowało dwóch dogrywek, aby rozprawić się z Oklahoma City Thunder, jednak po blisko godzinie na parkiecie gospodarze dopięli swego (154:147). Mogli zakończyć spotkanie dużo wcześniej, jednak DeMar DeRozan przestrzelił dwa rzuty na wagę wygranej.
 
Kibice, którzy mieli okazję zasiąść tego dnia na trybunach mogą się poczuć, jak wygrani na loterii. LaMarcus Aldridge zakończył spotkanie z rekordową liczbą 56 punktów (wykorzystał wszystkie 16 rzutów osobistych), Russell Westbrook zaliczył niespotykane triple-double, na które złożyło się 24 punkty, 13 zbiórek i rekordowe 24 asyst, a tego typu smaczków było jeszcze więcej - było to najskuteczniejsze spotkanie, jeśli chodzi o rzuty za trzy punkty (16 trafionych na 19 prób w wykonaniu Spurs), a aż 13 zawodników zanotowało tak zwaną podwójną zdobycz.
 
Był to pierwszy mecz, w którym przekroczono barierę 300 punktów od 2006 roku. Wówczas Phoenix Suns okazali się lepsi od New Jersey Nets - po dwóch dogrywkach padł wynik 161:157 (318 punktów). Najwięcej punktów w historii NBA padło 13 grudnia 1983 roku, kiedy Detroit Pistons zwyciężyli Denver Nuggets 186:184. W starciu tym padło aż 370 punktów.
 
Spotkanie musiało być wyjątkowe także dla trenera gospodarzy, Grega Popovicha. 154 punkty to rekord, jeśli chodzi o drużyny prowadzone przez 69-latka. Weteran prowadzi zespół z San Antonio od 23 lat, a jego kariera trenerska trwa od 1973 roku.
 
San Antonio Spurs - Oklahoma City Thunder 154:147 - po dwóch dogrywkach (33:23, 37:40, 35:30, 25:37, 24:17)