W piątek odbyło się posiedzenie komisji m.in. w sprawie Wisły, a po nim Rozen spotkał się z przedstawicielami mediów.

 

- My działamy nie na podstawie doniesień medialnych, tylko na podstawie dokumentów, które otrzymujemy - zaznaczył na wstępie.

 

Jak przyznał, decyzja z 3 stycznia o zawieszeniu licencji została podjęta ze względu na brak komunikacji z klubem. Nie wiadomo było tak naprawdę, kto jest właścicielem akcji Wisły S.A. i kto ma możliwość prawnego reprezentowania tego klubu.

 

- Po naszej decyzji skierowaliśmy zapytanie z prośbą o wyjaśnienia, jeżeli chodzi o sprawy właścicielskie i zadaliśmy dodatkowe pytania związane z sytuacją finansową klubu. Sytuacja w Wiśle jest dynamiczna i zmienia się praktycznie z godziny na godzinę. Otrzymaliśmy odpowiedź z klubu, która odpowiadała tylko na część z zadanych pytań. Po analizie tych informacji i debacie w dniu dzisiejszym zdecydowaliśmy, żeby uchylić naszą decyzję z 3 stycznia, jako że otrzymaliśmy z klubu informacje o tym, kto według klubu jest jego właścicielem, a kto prezesem. Natomiast, niestety, nie uzyskaliśmy wiarygodnych informacji finansowych i wiarygodnej prognozy finansowej na resztę sezonu. W związku z tym ponownie zawiesiliśmy licencję Wisły, ale już z innych przesłanek - powiedział Rozen.

 

Dodał, że przesłanki są głównie finansowe - niespełnianie kryterium F05 (podręcznika licencyjnego), czyli przedstawienia wiarygodnej prognozy finansowej.

 

Ponadto komisja wszczęła postępowanie wyjaśniające, dotyczące właściciela akcji Wisły S.A.

 

- Przekazane nam informacje wzbudzają wątpliwości. Nikt nie może ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, czy Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków jest właścicielem stu procent akcji Wisła S.A. - wyjaśnił przewodniczący komisji.

 

Jak przyznał, na tym etapie postępowania komisja nie jest w stanie powiedzieć, jak wygląda sytuacja.

 

- Mamy wątpliwości, stąd wszczęcie tego postępowania. I teraz zakomunikowaliśmy to panom, którzy sami się do nas zgłosili, że mamy dwie kwestie do rozwiązania. Jeżeli ponad wszelką wątpliwość uzyskamy opinię prawną z niezależnej kancelarii, która potwierdzi nam, że Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków jest właścicielem tych akcji i w związku z tym występujący obecnie pan Rafał Wisłocki jest prawomocnym prezesem i może reprezentować klub, to będziemy mieli jasność, że ten pan może podpisywać oficjalne dokumenty i występować w relacji z nami jako prezes klubu. Druga kwestia jest finansowa, związana z kryterium 05. Jeżeli otrzymamy wiarygodną, potwierdzoną przez biegłego rewidenta prognozę finansową, która będzie rękojmią tego, że klub jest w stanie dograć do końca sezonu licencyjnego, to ustaną przesłanki do zawieszenia licencji z tego powodu i natychmiast ją odwiesimy - podkreślił Rozen.

 

Przy okazji przypomniał, że komisja musi działać zgodnie z przepisami.

 

- Bardzo byśmy chcieli, żeby ta sytuacja jak najszybciej się wyjaśniła, natomiast my musimy działać zgodnie z przepisami i w taki sposób, żebyśmy nie narażali Polskiego Związku Piłki Nożnej na ewentualne pozwy i roszczenia od innych, tych niedoszłych lub "doszłych" inwestorów. Więc ta kwestia własności i tej umowy musi być jasno rozstrzygnięta - stwierdził.

 

Przewodniczący Komisji Licencyjnej PZPN powtórzył, że sytuacja w Wiśle jest dynamiczna.

 

- My możemy działać na podstawie tych informacji, które są nam dostępne obecnie. Wszyscy chyba tutaj wiemy, że dochodziło do różnych nieprawidłowości w Wiśle. I w Towarzystwie, i w samej spółce, no i nie wiadomo, co jeszcze może wyniknąć i jakie informacje zostaną nam ujawnione. Dlatego chciałbym podkreślić, że te decyzje możemy weryfikować w zależności od tego, jakie informacje dodatkowo uzyskamy. Na dzisiaj mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że gdy tylko te dwie kwestie zostaną wyjaśnione, następnego dnia licencja zostanie odwieszona. Zakładając, że nie wynikną żadne inne nowe informacje - zaznaczył Rozen.

 

Jak dodał, oficjalny komunikat w tej sprawie pojawi się w poniedziałek, ale wiedząc, że "jest tak olbrzymie zainteresowanie tematem i pojawia się dużo informacji, może niekoniecznie prawdziwych", komisja zakomunikowała to mediom od razu po piątkowym posiedzeniu.

 

We wtorek śledztwo ws. niegospodarności krakowskiego klubu wszczęła Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Nieprawidłowości miały dopuścić się zarządy Towarzystwa Sportowego Wisła i Wisła Kraków S.A. Policja zabezpieczyła materiały dowodowe w budynkach klubowych i mieszkaniach prywatnych.

 

Śledztwo ma na celu wyjaśnić nieprawidłowości związane z nieudaną próbą sprzedaży piłkarskiej spółki funduszom Alelega i Noble Capital Partner. Transakcja ta nie doszła do skutku w niejasnych okolicznościach.