Katowiczanie przez większą część meczu prowadzili w starciu z Treflem. W drugim secie gdańszczanie poszli na wymianę punkt za punkt, co doprowadziło do rozstrzygnięcia seta na przewagi. Niektórzy z zawodników zbyt agresywnie zareagowali na boiskowe wydarzenia. Przyjmujący gości Miłosz Hebda nie wytrzymał ostrej wymiany zdań z Tomasem Rousseaux i szarpnął rywala za koszulkę. Na wszystko szybko zareagował sędzia, który ukarał Polaka żółtą kartką. Ostatecznie seta wygrały "Gdańskie Lwy" 29:27.

Mecz nie układał się po myśli trenera Andrea Anastasiego. W czwartym secie, przy stanie 20:17 dla GKS-u, gdańszczanie zdobyli punkt. Jednak po challenge'u nie został on jednak uznany, z powodu przełożenia ręki na przestrzeń katowiczan. Nie spodobało się to włoskiemu trenerowi, który w swoim stylu zaczął wyrażać niezadowolenie z decyzji. Sędzia wyraźnie nie dał przyzwolenia na takie zachowania i ukarał go czerwoną kartką. Szkoleniowiec. Trefla tylko ironicznie podziękował za kartonik. Niedługo po całej sytuacji katowiczanie wygrali cały mecz 3:1.

Obydwie sytuacje w załączonych materiałach wideo.