Marcin Lepa: Panie prezydencie kiedy po raz pierwszy zetknął się Pan z polską siatkówk?

 

Aleksandar Boricić: To było 44 lata temu. Rok 1975. Spotkaliśmy się z reprezentacją Polski podczas mistrzostw Europy w Belgradzie, jako Jugosławia. To był wasz wielki zespół z Wójtowiczem, Gawłowskim i innymi. My wtedy zdobyliśmy brąz, Polacy srebro, przegrywając z finale. Rok później byli mistrzami olimpijskimi. Od 1976 do 1983 roku wasi siatkarze nie schodzili z podium. Od tamtej pory Was pamiętam. Dziś Polska jest jedną z najsilniejszych federacji na świecie.

 

Co dziś Panu najbardziej imponuje w polskiej siatkówce?
Polska ma kompletny produkt dla światowej federacji. Macie siatkarskich mistrzów świata, macie mocną kadrę kobiet. Wszystkie wasze młodzieżowe kadry, a także zespoły plażowe są mocne. Macie ogromne wsparcie od lokalnych społeczności, od miast gospodarzy, od sponsorów. Do tego silne kluby, liczni wolontariusze no i kibice. To jest wasz wielki atut. Polscy kibice są najbardziej wyedukowani jeśli chodzi o siatkówkę na świecie.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale video