W ubiegłym roku Żurkowski znalazł się na opublikowanej przez UEFA liście 50 najzdolniejszych młodych piłkarzy w Europie. To natychmiast podniosło sumę, jaką trzeba wyłożyć za transfer środkowego pomocnika Górnika. Według najnowszych szacunków to cztery, może nawet pięć milionów euro. 

 

Na takie transfery nie stać nawet najbogatszych polskich klubów. Legia Warszawa, która też stanęła w "ogonku" po Żurkowskiego, zaproponowała więc Górnikowi inne rozwiązanie. W zamian za młodzieżowego reprezentanta Polski, do drużyny Marcina Brosza mieliby dołączyć Arkadiusz Malarz, Tomasz Jodłowiec, Krzysztof Mączyński i Jose Kante. Stołeczni działacze usłyszeli jednak stanowcze "nie".

 

O dłuższego czasu Żurkowskiego bardzo pilnie obserwuje Fiorentina, ale zdaniem dziennikarzy goal.com Polak trafi niebawem do innej drużyny Serie A. Współtransfer chcą bowiem zaproponować Juventus i Genoa. Klub z Turynu miałby wykupić zawodnika i natychmiast wypożyczyć go do drużyny Piątka. Te kluby mają już doświadczenie w podobnych transferach, na identycznej zasadzie w Serie A gra Andrea Favilli. Zawodnik wykupiony z Ascoli trafił na wypożyczenie do Genoi, a po sezonie wróci do Turynu.