Paweł Adamowicz został zamordowany podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mimo starań lekarzy, nie udało się go uratować.

- To jest sprawa tragiczna pod każdym względem. To wielka strata także dla świata sportu, bo to był wielki przyjaciel sportu. Człowiek, który rozumiał społeczną rolę sportu i wiele efektów jego pracy popychały różnego rodzaje przedsięwzięcia nie tylko w Gdańsku i Trójmieście, ale także globalnie. Udział Gdańska jako miasta-gospodarza piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku, cały szereg imprez siatkarskich, czy w piłce ręcznej - to była też na końcu akceptacja prezydenta Pawła Adamowicza. Rozmawiałem z nim przy okazji nagrania programu #7Strefa. Ucięliśmy sobie prawie godzinną pogawędkę na różne tematy. Bardzo szkoda człowieka, który tak wiele wniósł dla Polski, dla regionu. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale uważam że jest to nieprawdziwe. Są ludzie niezastąpieni - podkreślił Kmita.

Miasto Gdańsk oraz Polski Związek Piłki Siatkowej zabiegał o to, żeby zorganizować w trójmiejskiej Ergo Arenie turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich, który niejako mógłby stanowić hołd dla tragicznie zmarłego prezydenta Adamowicza.

- Rozmawiałem z kilkoma działaczami siatkarskimi z PZPS-u, którzy też ubolewają, bo przywołują wspomnienia, że rozmowy z prezydentem Adamowiczem trwały kwadrans, pół godziny. Rozumiał potrzebę zbudowania pomostu pomiędzy wielkim sportem a miastem jako brandem marketingowym. Podkreślał to wielokrotnie, że to jest najtańsza forma reklamy międzynarodowej w przypadku dużej imprezy sportowej. Byłoby pięknym gestem, gdyby ci jego spadkobiercy w magistracie Gdańska dogadali się tak szybko i skutecznie z polskimi związkami, aby tych imprez w tym mieście było jak najwięcej. Myślę, że to będzie dzieło, które będzie kontynuowane - rzekł dyrektor Polsatu Sport.

 

Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.