Rosjanin potrafi uderzyć, gdyż z 32. zwycięstw aż 28 zakończył przez nokaut. Ostatnio jednak nie notuje najlepszej passy. Pięć ostatnich starć to tylko dwa zwycięstwa ze znacznie niżej notowanymi pięściarzami oraz aż trzy porażki. Po raz ostatni widzieliśmy go w ringu w sierpniu zeszłego roku, kiedy dość niespodziewanie znokautował go Eleider Alvarez (24-0, 12 KO). Na początku lutego ma dojść do ich rewanżu.

 

Kowaliow nie może jednak być w pełni skupionym na treningach. W czerwcu zeszłego roku pewna kobieta zgłosiła, że została przez niego pobita. "Crushera" aresztowano w Big Bear w stanie Kalifornia. Według jej zeznań, pięściarz zalecał się do niej na imprezie, ale ona odrzuciła jego starania.

 

Właśnie wtedy Kowaliow miał ją śledzić i w pewnym momencie "wymierzyć sprawiedliwość". Kobieta stwierdziła, że doznała znacznych obrażeń ciała - m.in. złamania nosa, wstrząsu mózgu oraz przemieszenia dysku w kręgosłupie.

 

Pierwsza rozprawa sądowa już się odbyła. Kowaliow nie przyznał się do zarzutów. Kolejna wizyta w sądzie jest przewidziana na marzec. Grożą mu nawet cztery lata więzienia.