Faworytami tej konfrontacji byli przyjezdni, którzy zajmują czwarte miejsce w tabeli i walczą o awans do przyszłorocznej edycji Champions League. Wydawało się jednak, że gościom nie będzie tak łatwo, ponieważ Fortuna w ostatnich tygodniach spisuje się rewelacyjnie. Wystarczy powiedzieć o czterech z rzędu triumfach, m.in. z Borussią Dortmund. To sprawiło, że piłkarze z Dusseldorfu znacznie poprawili swoją sytuację w lidze, w której nadal walczą o utrzymanie.

 

W pierwszym składzie gospodarzy, podobnie jak we wcześniejszych konfrontacjach, pojawił się Marcin Kamiński. Niestety, ale Polak i jego koledzy nie będą miło wspominać tego meczu. Już w 2. minucie dla RB Lipsk trafił Yussuf Poulsen. Kilka chwil później było już 2:0, ponieważ na listę strzelców zapisał się Ibrahima Konate. To nie był koniec kanonady podopiecznych Ralfa Rangnicka. Po ponad kwadransie gry było już 3:0, a dublet ustrzelił Poulsen.

 

Na Espirit Arena zapanowała konsternacja, bowiem zanosiło się na pogrom. W dalszej fazie rywalizacji Fortuna otrząsnęła się, ale nie potrafiła niczego wskórać w ofensywie. W drugiej połowie miejscowych dobił Konrad Laimer, ustalając wynik na 4:0.

 

Wysoka porażka Fortuny to kubeł zimnej wody dla Kamińskiego i spółki, którzy plasują się na czternastej lokacie, z siedmioma punktami przewagi nad strefą spadkową. RB Lipsk nadal jest czwarte z trzema oczkami więcej niż Eintracht Frankfurt.

 

Fortuna Dusseldorf - RB Lipsk 4:0 (3:0)
Bramki: Yussuf Poulsen (2.,16.), Ibrahima Konate (9.), Konrad Laimer (68.)

 

WYNIKI I TABELA BUNDESLIGI