Walka z Kalengą, czyli byłym tymczasowym mistrzem świata federacji WBA w wadze junior ciężkiej, będzie największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze Cieślaka.

 

- Nie ma żadnej presji. Wręcz przeciwnie. Jest dodatkowa motywacja. Sam widzę, że inaczej podchodzę do treningów. Trenuję jeszcze mocniej. Mam to, co chciałem, czyli poważną walkę - powiedział pięściarz z Radomia.

 

- To bardzo doświadczony i niebezpieczny zawodnik. Muszę uważać na niego od pierwszej rundy. Nie ma miejsca na jakieś błędy - dodał.

 

W przygotowaniach Cieślakowi pomaga Mateusz Masternak (41-5, 28 KO), który miał już okazję walczyć z Kalengą. Raz przegrał, raz wygrał. Czy Cieślak czuje rywalizację, który z nich lepiej się zaprezentuje?

 

- Nie patrzę na to w ten sposób. Skupiam się na sobie i będę chciał zaprezentować się z jak najlepszej strony - powiedział.