Krystian Natoński: Jesteśmy po ceremonii face to face z Michałem Cieślakiem. Zauważyłeś w jego oczach nerwowość?

 

Youri Kalenga: Nie zauważyłem, żeby się stresował. Ja też nie czułem stresu, ponieważ czuję głód walki po ostatnim pojedynku z Mateuszem Masternakiem, po którym miałem przerwę. Wciąż czuję wściekłość po tamtej porażce. Wówczas miałem problemy z moim menadżerem i nie byłem dobrze przygotowany. Teraz czekam z utęsknieniem na zwycięstwo w walce z Cieślakiem, żeby móc ponownie zmierzyć się z Masternakiem.

 

Wyciągnąłeś wnioski po poprzedniej porażce z Masternakiem?

 

Tak, ale ja po prostu miałem złego menadżera, który niszczył moją karierę. Czuję wstyd, że ze mną wygrał. Czekam z utęsknieniem na walkę w Polsce, ponieważ kocham polskich kibiców. Oni dodają mi energii. Słysząc ich okrzyki to mnie napędza. Odkryłem w Polsce jedną rzecz. Polacy kochają sporty walki. Widziałem to na własne oczy. Będę przygotowany na walkę z Cieślakiem, a potem pokonam Masternaka. Jestem bardzo zdeterminowany.

 

Czujesz się wypoczęty i dobrze przygotowany do walki z Cieślakiem?

 

Wkładam w przygotowania całe serce. Niedługo będę sparował z moim sparingpartnerem Carlosem Takamem, który jest najlepszym pięściarzem w wadze ciężkiej we Francji. Z nim nie ma żartów. Nie będzie łatwo, ale właśnie tego mi potrzeba. Wiem, że moje przygotowania wyglądają poważnie i nikt mnie nie pokona. Udowodnię to 1 marca.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.