Czy powrót Kubicy do Formuły 1 rozbudzi zainteresowanie sportami motorowymi w Polsce? Czy wpłynie na większą aktywność młodzieży w tej dziedzinie?

 

– Gdy zaczynałem, było dużo gorzej. Teraz w Polsce sporo się zmieniło. Mamy w planach razem z Orleniem robienie rzeczy, które przybliżą kibiców i nie tylko kibiców do motorsportu. Problemem i charakterystyką sportów samochodowych jest to, że nie jest to sport łatwy do treningu. Brakuje torów, jest to drogi sport i nie jest łatwo zacząć. Dlatego trzeba bardzo podziękować rodzicom, bo to dzięki nim ta młodzież zaczyna – powiedział Kubica.

 

Kierowca Williamsa przyznał, że nie obawia się o następców, gdyż zdolnych obecność nastolatków z Polski w sportach motorowych jest dostrzegalna.

 

– Już od kilku lat w międzynarodowym kartingu jest paru naprawdę dobrych polskich kierowców. Jeśli będą się rozwijać w odpowiednim kierunku, będziemy mieli z nich satysfakcję i wyrosną z nich dobrzy, profesjonalni kierowcy. Nie mówię o Formule 1, bo na to jest jeszcze za wcześnie. Nie można mówić w wieku 13-14 lat, że to jest kierowca, który będzie następnym Polakiem w F1. To jest według mnie największy błąd. Realistycznym celem w tym wieku jest to, by ten młody kierowca starał się być coraz lepszy i dążył do jak najwyższej kategorii w sporcie samochodowym – stwierdził  kierowca Williamsa.

 

– Jest bardzo dużo kategorii profesjonalnych, gdzie z pasji robi się praca. Ja z mojej pasji zrobiłem pracę i to jest jedną z fajniejszych rzeczy w życiu, gdy wstajesz rano i realizujesz swoją pasję, robisz to, co lubisz. To daje dodatkową siłę. Dodatkową motywację i determinację. Uważam, że ten rok będzie kluczowy nie tylko dla mnie, ale że zbliży też polski naród, polskich fanów nie tylko do Formuły 1, ale i do motoryzacji – dodał Kubica.

 

Cała wypowiedź w załączonym materiale wideo.